Znów wypadek na ul. Św. Brata Alberta. Czy na tej ulicy przydałby się fotoradar?
W sobotę, 4 czerwca, wieczorem na ul. Św. Alberta na osiedlu Zielona doszło do groźnego wypadku. Kierujący seatem nie zobaczył zbliżającego się z innej strony mercedesa i zderzył się z nim. W wyniku wypadku rannych zostało dwoje dzieci, które zostały przewiezione do szpitala.
Nie byłoby może w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że ulica Św. Alberta należy do tych dróg w Wesołej, na których najczęściej dochodzi do wypadków i kolizji samochodowych. Częściej niż np. na ulicy Jana Pawła II (w Starej Miłośnie), na której jest większy ruch. Jest to o tyle niepokojące, że z ulicy Świętego Brata Alberta korzysta wielu pieszych, bo jest tam poczta, przychodnia, kościół, sporo sklepów i punktów usługowych. A co chyba najważniejsze przylega do tej drogi duża szkoła, co sprawia, że chodzi tamtędy dużo dzieci.
Według informacji udzielonych przez policję Małgorzacie Zarembie, radnej dzielnicy Wesoła, najczęstszą przyczyną wypadków i kolizji na Św. Brata Alberta jest przekroczenie dozwolonej prędkości. Co gorsza, duża ich część to potrącenia pieszych. W 2010 roku doszło na tej ulicy do jednego wypadku i czterech kolizji, a podczas dwóch spośród tych incydentów zostali potrąceni piesi (w tym 9-letnia dziewczynka).
Radna Zaremba postuluje, żeby w związku z tym zamontować na ul. Św. Brata Alberta fotoradar lub progi zwalniające. Moim zdaniem to drugie rozwiązanie byłoby niefortunne, bo ono nadaje się do wąskich, osiedlowych uliczek, po których biegają dzieci, a nie do jednej z głównych dróg w Wesołej, z której korzysta duża część mieszkańców osiedla Zielona. Za to fotoradar na tej ulicy mógłby być dobrym rozwiązaniem, bo nie utrudniałby ruchu tak, jak progi zwalniające, a jednocześnie powstrzymywałby kierowców przed szarżowaniem w tym miejscu.
Podczas jednej z ostatnich sesji Rady Dzielnicy Wesoła odbyła się dyskusja na ten temat. Niestety, nic konkretnego z niej nie wynikło. Władze dzielnicy nie zadeklarowały, że będą się starać o umieszczenie fotoradaru w tym miejscu. A może jednak powinny?
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (93.154.186.40) / 04.11.2011 01:02:10
19 pażdziernika znów zdarzył się tragiczny wypadek, zginoł najprawdopodobniej mężczyzna. Obawiam się że i to wydarzenie nie zmobilizuje władz dzielnicy do podniesienia bezpieczeństwa na tej ulicy. Wynika to może z faktu że główną orędowniczką fotoradaru , jak i progów spowalniających jest radna opozycyjna pani Małgorzata Zaremba. Nieprawdą jest że wszystkie typy progów spowalniających kolidują z komunikacjią miejską, istnieją bowiem rozwjązania zaakceptowane przez ministerstwo Infrastruktury i Transportu, a do tego łatwe w montażu i tanie (niestandardowe progi spowalniające), o czym wiedzą w urzędzie dzielnicy Wesoła.
Ile jeszcze nieszczęść musi się wydażyć na tej ulicy żeby władza przyznała racie opozycji i dla wspólnego dobra zrealizowała jej plany?
Pesymista. - Gość (93.154.144.57) / 03.11.2011 12:11:08
nic to gadanie nie da.
- Gość (93.154.144.57) / 03.11.2011 12:07:56
hej
- Gość (188.146.139.203) / 07.09.2011 14:57:58
fotoradar nie pomoże, bo zapewne będzie to pusta atrapa, progi też nie pomogą bo kierowcy nie jeżdzą (zazwyczaj) swoimi samochodami, tylko firmowymi, więc za naprawy nie płacą co pozwala im jechać jak wariat i psuć zawieszenie. Wystarczy WŁĄCZYĆ MYŚLENIE, przy piekarni Putka codziennie może dojść do kolizji, gdyż zamiast na parkingu albo przy lasku parkować, kierowcy jakby mogli to wjechaliby do środka skutecznie ograniczając widoczność. Dlaczego nasi policjanci opłacani z naszych podatków nie wlepiają mandatów za takie niby proste i lekkie przewinienia jak włączanie się do ruchu bez kierunkowskazu, skręcanie bez kierunku itd. Jeżeli takie przewinienia uchodzą płazem to co mówić. A kierowcy nagminnie nie korzystają z lusterek w samochodach ta widać po ich jezdzie.
- Gość (83.143.161.34) / 20.07.2011 11:08:05
Odczekałem miesiąc i znowu wracam do tematu - bezpieczeństwo na ulicach w Wesołej, ze szczególnym uwzględnieniem ulicy Brata Alberta, gdzie, jak pamietamy, 4 czerwca doszło do poważnej kolizji samochodowej. Sądziłem, że radni naszej dzielnicy pójdą po rozum do głów i podejmą jakąś rozsądną decyzję, która zwiększyłaby stopień bezpieczeństwa na ul.Brata Alberta bo przecież mimo wakacji, ruch na tej ulicy nie zmalał.Dużo dzieci i młodzieży nie wyjechało na wakacje, wobec czego spacerują , jeżdżą na rowerach bądź deskorolkach czy też rolkach w znacznie wiekszych grupach niz ma to miejsce w ciagu roku szkolnego. Tymczasem kierowcy jak szaleli tak nadal szaleją na ulicach Brata Alberta i Warszawska bez opamiętania.
Pytam więc ponownie, kiedy tym tematem zajmą sie radni oraz Urząd Dzielnicy aby nie doszło, nie daj Boże, znowu do jakiejś tragedii w Wesołej. Licho nie śpi a i losu też nie wolno kusić.
Z poważaniem
OBSERWATOR z Zielonej - Gość (77.255.243.82) / 21.06.2011 09:29:13
Będzie ofiara śmiertelna-będzie fotoradar.Taka prawda jak zwykle.Polak potrafi tylko po fakcie......
- Gość (83.143.161.34) / 18.06.2011 11:21:53
Po kilku dniach wróciłem do czytania tekstów zamieszcznych tu na temat ulicy Brata Alberta. Większość wypowiedzi dotyczy tego czy ta ulica ma nadal nazywać się ulicą Brata Alberta - a wiec bez zmian, czy tez nie należałoby dodać w nazwie słowa "Świętego".Taka zmiana, co czywiste, wywołałaby
niesamowity bałagan porządkowo-administracyjny i nie będzie miała żadnego praktycznego znaczenia, poza zaspokojeniem dziwnych "ambicji" miejscowych notabli. Wiadomo, że głównym problemem ulicy - póki co - Brata Alberta, są szaleńcze wyczyny miejscowych, ale również i pozamiejscowych, samochodziarzy, motocyklistów i quadokierowców, którzy szaleją na tej ulicy od kilku lat. Było tu juz wiele wypadków, ale jak dotąd ani władze dzielnicy ani policja nie przesięwzięły żadnych środków aby przeciwdziałać ulicznym wariatom.
Dlatego ponawiam postulat podjęcia niezwłocznych decyzji ,które przywrócą ład, porządek i bezpieczeństwo na ulicy Brata Alberta w Zielonej.
Z poważaniem
OBSERWATOR z Zielonej - Gość (93.159.17.226) / 13.06.2011 10:45:36
Widzę, że zamiast zastanawiać się i może zaproponować jakieś sensowne rozwiązanie problemu bezpieczeństwa na ul Brata Alberta większość emocjonuje się czy ma być święta ulica czy nie
A może ktoś napisze o dzieciakach (gimnazajalistach), które przechodząc przez ulicę o włos uniknęły potrącenia a potem dzielnie pomagały otworzyć drzwi samochodu i wyjąć fotelik z rannym kilkulatkiem? - Gość (83.24.128.211) / 12.06.2011 11:13:04
Panie redaktorze bez względu na Pana osobiste odczucia ulica nosi nazwę Brata Alberta (dlaczego tak jest już Panu wyjaśniono) !
Taka nazwa została nadana i powinna być respektowana, to chyba oczywiste. W prywatnych rozmowach proszę bardzo niech Pan używa nazwy jaką Pan zechce. Ale pisząc artykuł to nie przystoi.
Parafrazując Pana słowa pisanie błędnej nazwy czynione z premedytacją dla mnie jest przejawem nierzetelności dziennikarskiej lub całkowitej ignorancji.
A potem dziwimy się że w nazewnictwie ulic panuje chaos.
Pozdrawiam
- Gość (83.31.41.219) / 12.06.2011 08:47:37
Dwie sprawy
DROGI GOŚCIU - problem jest w tym, ze Ciebie nie obchodzą autobusy, ale istotniejesze jest to, że to autobusów nie obchodzi to, co o nich myślisz. "Spiący policjanci" skutecznie wykluczają z takiej ulicy komunikację autobusową bez względu na opinie okolicznych mieszkańców. I tyle.
Panie Redaktorze, ulica Lenina zmieniła swą nazwę (to była propozycja ks. Skarpetowskiego na krótko po tym, jak został proboszczem w Zielonej) wówczas, gdy Albert Chmielowski (czyli Brat Albert) nie był jeszcze świętym, więc nie ma tego w nazwie ulicy. I lepiej niech tak zostanie, bo zbyt długie nazwy są kłopotliwe w użyciu (np ul. Pierwszego Praskiego Pułku, który już zresztą chyba nie istnieje i niebawem nikt nie będzie pamiętał o co w tej nazwie chodziło).
- Gość (83.143.161.34) / 09.06.2011 13:27:06
Mieszkam na Osiedlu Laguna i bardzo często widzę szalejących na ul.Brata Alberta a także ul.Warszawskiej kierowców samochodów lub motocyklistów. Ci szaleńcy często jeżdżą z szybkością przekraczającą 100 km/godz.
Apeluję więc do Burmistrza gm.Wesoła i radnych naszej dzielnicy o jak najszybsze podjęcie stosownej decyzji, która spowodowałaby trwałe ograniczenie samowoli kierowców na ul.Brata Alberta. To dotyczy również policji, która powinna zdecydowanie częściej zaglądać w rejon ulicy Brata Alberta i ulic sąsiednich, bo dotyczczas widok munduru policyjnego w tym rejonie jest niezwykle rzadkim widokiem.
OBSERWATOR z Zielonej - Gość (95.49.155.222) / 07.06.2011 22:16:37
A CO MNIE OBCHODZĄ AUTOBUSY NIECH ZWALNIAJĄ JAK I SAMOCHODY NA PROGACH CHYBA LEPSZE TO NIŻ KTOŚ MIAŁBY ZGINĄĆ A IDIOCI PĘDZĄ TAM AŻ STRACH FOTORADAR NIC NIE DA CHYBA ZE BĘDZIE ICH ZE 4 NA CAŁEJ DŁUGOŚCI ULICY COŚ W KOŃCU TRZEBA Z TYM ZROBIĆ A NIE CZEKAĆ NA TRAGEDIĘ
- Gość (83.24.125.193) / 07.06.2011 09:39:52
Brat Albert jest świętym (bardzo to łatwo to sprawdzić - wystarczy zobaczyć, pod jakim wezwaniem jest kościół w Zielonej - pod wezwaniem Św. Brata Alberta) i nie wiem, dlaczego w nazwie naszej wesołowskiej ulicy tego nie uwzględniono. Dla mnie jest to przejaw urzędniczego błędu i jakoś trudno mi pisać "ulica Brata Alberta", skoro wiem, że jest świętym i w innych przypadkach przy tego typu nazwie ulicy zawsze podaje się, że chodzi o świętego. Nie pisze się np. ulica Antoniego, jeśli chodzi o św. Antoniego.
Jacek Krzemiński - Gość (95.49.155.196) / 06.06.2011 20:23:21
Panie Krzemiński w kwestii formalnej: na Zielonej jest ul. Brata Alberta a nie ul. św. Brata Alberta!
Różnica drobna ale istotna skoro urząd miasta wydaje dowody osobiste na ul. Brata Alberta a nie Św. Brata Alberta czy ul. św. Alberta Chmielowskiego. Pan pisząc nie pierwszy raz o jednej z większych ulic w Wesołej powinien zwracać uwagę na takie szczegóły jak poprawna nazwa owej ulicy .
Trzymajmy się nazw nadanych i nie róbmy bałaganu,
- Gość (195.160.178.142) / 06.06.2011 11:56:11
Na Brata Alberta powinien stanąć fotoradar podobny do tego jaki stoi na ul. Armii Krajowej
- Gość (83.31.29.21) / 06.06.2011 11:09:56
Po ulicach, na których są progi spowalniające, nie mogą kursować autobusy komunikacji miejskiej. Na ul. Brata Alberta pozostaje więc tylko rozsądne ograniczenie prędkości i kontrole radarowe ruchome albo stałe. Inna sprawa, że na tych 800 metrach prostej drogi niektórzy specjaliści potrafią rozwijać zupenie kosmiczną prędkość. Tylko nie wiadomo po co.


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










