A A A

Zapatrzeni w działki, zakochani w grilach

06.02.2011, 21:22

Przedstawiona na tych stronach informacja, iż Wojskowa Agencja Mieszkaniowa (WAM) zmierza wybudować kilkanaście budynków na Placu Wojska Polskiego stanowi bardzo ważki problem dla wszystkich mieszkańców osiedla. Wystarczy tylko uzmysłowić sobie fakt, że w tej chwili mamy na osiedlu dwadzieścia kilka budynków, dobudowanie kilkunastu świadczy o skali przedsięwzięcia, które zdecydowanie wpłynie na charakter otoczenia. WAM jest właścicielem terenu i jak słusznie zauważył jeden z dyskutantów: „Jeżeli jest właścicielem terenu, to dlaczego nie?” Należy też podkreślić, iż Agencja jest potężną instytucją, mającą poparcie wielu wpływowych osób, które dokładają wszelkich starań, szczególnie w okresie przedwyborczym, by żołnierze zawodowi mieli gdzie mieszkać.

Z drugiej zaś strony jesteśmy my, mieszkańcy Placu Wojska Polskiego, niewielki elektorat, któremu jest bardzo łatwo w takiej sytuacji zarzucić obronę własnego, wąskiego interesu i brak zrozumienia potrzeb ludzi w mundurach. Możemy, oczywiście, liczyć na poparcie naszych przedstawicieli w radzie dzielnicy czy też w Radzie m.st. Warszawy. Przyjrzyjmy się im bliżej: jeden to stary rutyniarz, który bez wątpienia nie wyjdzie poza granice określone przez partyjnych kolegów z PO, drugi zaś jest mało znany ogółowi mieszkańców i sprawia wrażenie, że problemy naszego osiedla będą przez niego, w miarę możliwości, poznawane. Jest jeszcze nasza przedstawicielka w stołecznej radzie, której najprawdopodobniej nikt „na żywo” nie widział na osiedlu i której nasza codzienność jest zupełnie obca.

W tej sytuacji rodzi się zasadnicze pytanie: co powinniśmy robić? Otóż nie pozostaje nam nic innego, jak dążyć do odrodzenia samorządności na osiedlu, powołania rady osiedla. Chodzi o to, by powstał silny organ reprezentujący nas na zewnątrz. Następna sprawa: kto powinien stworzyć ten organ i wchodzić w jego skład. Tu pole do popisu mają – moim zdaniem - młodzi ludzie, trzydziesto-, czterdziestolatkowie, których nie brakuje na naszym osiedlu. Ludzie, którzy wyrośli w aktualnych realiach, ludzie, którym nie imponuje koniak czy kawa z panem prezesem, ludzie, którzy twardo, a przede wszystkim rozsądnie będą bronić naszych interesów. Ci młodzi przedstawiciele powinni dążyć do rozmów i kompromisu z WAM, bowiem tylko w ten sposób można zagwarantować harmonijny rozwój osiedla.

W przeciwnym wypadku na długo utrwali się kursująca o nas opinia, iż nic poza działkami nie widzimy, gdyż świat przysłania nam dym z grilów i ....

jp
 

Komentarze

  • Gość (200.220.189.254) / 04.09.2011 17:26:33

    B9V9wb <a href="http://jpjkvwgwuppu.com/">jpjkvwgwuppu</a>

  • Gość (127.0.0.1) / 03.09.2011 09:56:10

    3mxtWG <a href="http://cgzcbkqnwgbi.com/">cgzcbkqnwgbi</a>

  • Gość (187.110.226.60) / 03.09.2011 01:28:50

    Many many qlautiy points there.

  • Gość (95.41.81.223) / 07.02.2011 22:27:50

    Zgadzam się w zupełności z Gościem poniżej.
    Wesoła powinna dbać o tę ostatnią zieleń w Warszawie, która regularnie zanika (niestety).
    zamiast lasy wycinać, powinniśmy je promować..
    a co do bloków, odpowiedzcie sobie sami, czy dobrze się komponują na tle lasu (którego i tak pewno w ogóle już nie będzie)

    Owszem, teren należy do WAM-u, lecz ta agencja powinna liczyć się przede wszystkim z opinią mieszkańców osiedla i Rady Dzielnicy.

    Szczerze mówiąc zawsze byłam dumna z tego, iż nasza dzielnica jest typowo "działkowa". Mam nadal nadzieję, że będę mogła podtrzymywać swoje zdanie.

  • Gość (193.238.12.234) / 07.02.2011 09:54:40

    i jak palicie griila na działce dodawajcie troszkę jałowca cudnie pachnie lepiej niż kolejna altana śmietnikowa pod moim oknem..

  • Gość (193.238.12.234) / 07.02.2011 09:36:51

    a ja tam wole dym z grilla niż ogladanie nastepnych bloków gdzie to panowie mundurowi na balkonach suszą gacie i skarpety, jak komuś nie pasuje zielen i otaczające go leśne powietrze niech przeprowadzi się do Centrum tam jest raj!! i duużżoo bloków, bez dymu z grilla!!!!! pozdrawiam działkowiczów!!!!!dbajcie o to co przez 50 lat wychodowaliście na swoich działkach

  • Gość (83.31.20.184) / 06.02.2011 22:20:39

    Bardzo mądra wypowiedź. Stopień upartyjnienia wszystkich obecnych organów przedstawicielskich jest tak duży, że nie widać zza niego prawdziwych potrzeb szarych mieszkańców. Rada osiedla to dobry pomysł, ale musi to być rada bezpartyjna, czy lepiej niepartyjna, złożona z ludzi, którzy wiedzą, jak chcieliby mieszkać tu nie tylko teraz, ale i za 10 czy 20 lat, na wybetonowanym blokowisku, czy w zieleni, z rekreacyjnym zapleczem. Mogłaby to być również szkoła działania dla tych, którzy chcieliby kandydować w przyszłosci do władz samorządowych. Daliby się poznać sąsiadom i w razie pozytywnej oceny mogliby liczyć na ich głosy.

Dodaj komentarz

ReklamaReklamaReklama
Widziałeś(aś) coś ciekawego?
Chcesz o czymś opowiedzieć?
ReklamaReklama
O nasKontaktWspółpracaReklama
Zgłoś błąd