A A A

Wyrównana Torfowa, Wydmowa i część Borkowskiej. Ruszyła też przebudowa ul. Głowackiego. Ale co z rosnącymi tam dębami?

21.10.2010, 09:02

Przebudowa Głowackiego, fot.Jacek Krzemiński

glowackiego_deby.jpg

Dęby do wycięcia na Głowackiego, fot. Jacek Krzemiński

 

Na początku tego tygodnia rozpoczęła się modernizacja fragmentu ulicy Głowackiego w Wesołej Centrum, a na części drogi łączącej Starą Miłosną z Międzylesiem (na Torfowej, Wydmowej i kawałku Borkowskiej) – na zlecenie urzędu dzielnicy – zostały zasypane dziury. Niestety, dość prowizorycznie, bo czymś w rodzaju żużlu, co może oznaczać, że za kilka tygodni znów pojawią się tam wyboje.
Lepiej jest w przypadku Głowackiego, która na odcinku od Chodkiewicza do Orlej była dotąd bardzo wyboistą drogą z ubitej ziemi. Bez chodników, oświetlenia czy kanalizacji deszczowej. Teraz na połowie tego odcinka Głowackiego (od Chodkiewicza do Żółkiewskiego) pojawi się asfalt, chodniki, latarnie i odwodnienie. Jest tylko jeden problem, na który wskazują mieszkańcy tej ulicy. Na wysokości domów numer 128 i 130 rośnie kilka dość starych dębów, które kolidują z przebudową Głowackiego i mają być wycięte. Grupa mieszkańców protestuje przeciwko temu. Na ostatniej sesji rady dzielnicy poruszyła w ich imieniu tę sprawę radna Elżbieta Nowosielska. Zapytała, czy można tak zmienić przebieg nowo budowanej drogi, by owe dęby oszczędzić. Edward Kłos, burmistrz Wesołej, odpowiedział, że w zasadzie jest za późno na zmianę projektu drogi, ale jego urzędnicy przeanalizują sprawę i zorientują się, co da się zrobić. Liczymy jako wesola-gazeta.pl, że coś z tego wyniknie i dęby na Głowackiego nie pójdą pod topór. Stare i okazałe, wolno stojące drzewa (głównie dęby) są wielką ozdobą i walorem naszej dzielnicy, a niestety, znikają stopniowo z krajobrazu Wesołej, w dużej mierze w związku z nowymi inwestycjami. Tylu takich drzew nie ma żadna inna dzielnica w stolicy, a w całej aglomeracji warszawskiej równać się z nami pod tym względem może tylko Milanówek.

JMK
 

Komentarze

  • Gość (77.255.43.41) / 22.11.2010 18:05:03

    Stara Miłosna ul.Diamentowa.... wycieli wszystkie stare drzewa, dawały cień i były ozdoba ... mamy tam obecnie do bólu szerokie chodniki??????, w miejsce odwadniającego rowu, prowadzącego do kanału.... efektem są zalewane ul. Diamentrowa i Gosciniec....., co nigdy wczesniej nie miało miejsca...... Pan Bóg jak chce kogoś ukarać, to zabiera mu rozum... kto przy zdrowych zmysłach zaakceptował ten chory projekt ????

  • Gość (193.19.140.202) / 06.11.2010 08:45:14

    Po wczorajszym deszczu ulica Borkowska jest już nieprzejezdna, tylko zostało ładne zdjęcie.

  • Gość (83.6.91.10) / 26.10.2010 21:06:09

    Dęby widoczne na zdjęciu maja ponad 20 metrów, a jeden z nich obwód 3m. Są to wymiary pomnikowe, za pomnik przyrody uznany być jednak nie może, ze względu na to, że pień rozgałęzia się na zbyt niskiej wysokości. Czy to jednak jest powód by wycinać drzewo rosnące tu od około 60 lat!? I co ważniejsze KTO WYDAŁ ZGODĘ na takie przedsięwzięcie? Czyżby urzędnicy/radni nie wiedzieli nawet co podpisują? skandal

  • Gość (83.31.19.196) / 21.10.2010 17:03:57

    Z forografi nie wynika, że nie "muszą" być wycięte (te grubsze z lewej strony - jeżeli tam ma być chodnik, to drzewa można ominąć bokiem). Czyżby ktoś zrobił projekt bez sprawdzenia w terenie? Ciekawe czy projektant ma polisę OC, bo to jego powinno się obciążyć kosztami wycinki i posadzenia nowych drzew. Odrębny problem, to dlaczego na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę nikt nie zwrócił uwagi na drzewa (tak szybko urosły?).

Dodaj komentarz

ReklamaReklamaReklama
Widziałeś(aś) coś ciekawego?
Chcesz o czymś opowiedzieć?
ReklamaReklama
O nasKontaktWspółpracaReklama
Zgłoś błąd