Wesoła mogłaby mieć dużo więcej pomników przyrody niż dziś. Gdybyśmy tylko tego chcieli
Pomnik przyrody przy oczyszczalni "Cyraneczka" w Starej Miłośnie
W naszej dzielnicy pojawi się w najbliższym czasie kolejny pomnik przyrody. Zostanie nim dąb szypułkowy na ul. Torfowej, który ma około 200 lat. Wniosek o ustanowienie go przyrodniczym pomnikiem zgłosił właściciel posesji (należą mu się za to słowa uznania), na której to drzewo stoi. Trwają jeszcze formalności w tej sprawie, ale powinny się one zakończyć przed końcem roku.
Wesoła ma obecnie 17 pomników przyrody, z czego aż 15 to dęby (ich listę można znaleźć pod następującym linkiem: http://warszawa.rdos.gov.pl/images/stories/pomniki/warszawski.pdf). Bardzo pozytywne jest to, że te z nich, które stoją na prywatnych działkach, zostały pomnikami na wniosek właścicieli tych posesji.
Jeszcze niedawno pod względem liczby pomników przyrody byliśmy w warszawskiej czołówce. Ostatnio jednak zaczęliśmy w tej dziedzinie przegrywać z kretesem z takimi dzielnicami, jak Mokotów (ta dzielnica ma już 66 pomników przyrody), Ursynów (59), Śródmieście i Wawer (po 45), Wola (42), Wilanów (36) czy Białołęka (32). Więcej takich obiektów niż nasza dzielnica ma już także Żoliborz, Włochy czy Bielany. Mimo, że Wesoła nie jest mniejsza od większości wyżej wymienionych dzielnic, a pod względem przyrodniczym też im nie ustępuje, a wręcz je przewyższa.
Z czego więc ta sytuacja wynika? Z tego, że z tych dzielnic do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy trafia dużo więcej niż z Wesołej wniosków o ustanowienie pomnika przyrody. Z naszej dzielnicy zgłoszony był w ostatnich latach tylko jeden. Mimo, że mamy jeszcze mnóstwo cennych obiektów przyrodniczych, przede wszystkim starych drzew (głównie dębów), które nie są pomnikami przyrody, a mogłyby nimi być. To o tyle ważne, że niektóre z nich są wycinane lub podcinane, że taki sam los grozi dużej ich części (np. z powodu planowanej modernizacji dróg), a uznanie tych drzew za przyrodnicze pomniki ocaliłoby je. To ważne także dlatego, że Wesoła wciąż wyróżnia się w Warszawie mnogością sędziwych dębów (tylko Wawer ma ich porównywalną liczbę) i są one niewątpliwą ozdobą naszej dzielnicy.
Co da się w tej sprawie zrobić? Wniosek o ustanowienie pomnika przyrody może zgłosić każdy (jeśli jednak właściciel działki, na której stoi wskazane przez nas drzewo, nie zgodzi się na uznanie go za pomnik przyrody, wniosek zostanie rozpatrzony raczej negatywnie). Zgłasza się go do Biura Ochrony Środowiska Miasta St. Warszawy, osobiście, pocztą lub e-mailem (Pl. Starynkiewicza 7/9, e-mail: mpiatek@um.warszawa.pl). We wniosku trzeba podać lokalizację drzewa (i załączyć jego zdjęcie), gatunek, obwód pnia na wysokości 130 cm i kontakt do siebie. Drzewo, które ma zostać pomnikiem przyrody, powinno mieć odpowiedni obwód na wysokości 130 cm, czyli w tzw. pierśnicy. Zalecane obwody dla poszczególnych gatunków drzew można znaleźć w Wikipedii pod hasłem: „pomnik przyrody”. Warto jednak wiedzieć, że to są tylko nie wiążące wytyczne, a za pomnik przyrody może być uznane drzewo (lub grupa drzew), która nie ma zalecanego obwodu. Pod warunkiem jednak, że posiada inne walory, np. bardzo zdobi krajobraz lub wiąże się z jakimiś wydarzeniami historycznymi.
Biuro Ochrony Środowiska sprawdza, czy wskazane drzewo spełnia ustawowe kryteria, a potem wniosek o ustanowienie pomnika przyrody opiniuje właściciel działki, samorząd danej dzielnicy, biuro prawne i skarbnik Urzędu Miasta St. Warszawy, wiceprezydent i prezydent miasta, a następnie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Po tych uzgodnieniach tworzy się projekt uchwały Rady Warszawy w tej sprawie, a jej przegłosowanie kończy formalności. Ważną informacją dla wnioskodawców powinno być to, że po uznaniu jakiegoś drzewa za pomnik przyrody w promieniu 15 m od niego nie można nic budować.
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (10.4.0.253) / 21.09.2011 10:34:40
Sporo starych drzew oraz okazów o bardzo oryginalnych kształtach rośnie na terenie lasów państwowych. Niestety leśnicy rzadko zgłaszają drzewa do objęcia ochroną pomnikową.
W ostatnich latach przy okazji prac ziemnych w Wesołej, na powierzchnię są wydobywane duże głazy. Któryś z nich (odpowiedni duży) możnaby uznać za pomnik przyrody i ustawić na miejskim skwerze albo koło którejś ze szkół. Jak dotychczas głazy "są prywatyzowane" albo znikają. - Gość (10.4.1.189) / 06.09.2011 11:12:32
Ze sztywnym kryterium "15m" nasi urzędnicy jak zwykle przesadzili (przesadzają od wielu lat): może to mieć uzasadnienie dla starego dębu, ale już dla jałowca, cisa, czy innych drzew nie osiągających gigantycznych rozmiarów jest to przesada. Z w/w powodu mało kto zdecyduje się na zgłoszenie pomnikowego drzewa rosnącego na działce 30x50m, bo niewiele zostanie terenu na zbudowanie domu.
- Gość (79.191.178.56) / 05.09.2011 14:57:42
Mam pytanie.
Czy w konary nowo mianowanego " zabytkiem " dębu, władze dzielnicy również planują wkomponować uliczną latarnię. Tak właśnie uczyniono z zabytkowym dębem przy oczyszczalni " Cyraneczka " , stwarzając tym samym, w przeciwieństwie do siebie, precedens oświeconego dębu.


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










