W Wesołej odsłonięto tablicę upamiętniającą polskich żołnierzy poległych w Afganistanie
fot. mł. chor. Wiesław Cegiełka
W uroczystości odsłonięcia tej tablicy w kościele garnizonowym na Placu Wojska Polskiego wzięli udział m.in. dowódca jednostki specjalnej GROM, płk Piotr Gąstał, dowódca 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, gen. dywizji Janusz Bronowicz oraz burmistrz Wesołej, Edward Kłos.
Ceremonia odbyła się 7 grudnia podczas Mszy Świętej, prowadzonej przez biskupa polowego Wojska Polskiego, ks. Jerzego Guzdka, który odsłonił i poświęcił tablicę. Kościół był wypełniony po brzegi. Wieniec pod tablicą złożył m.in. Edward Kłos, burmistrz Wesołej.
Tablica upamiętnia sześciu naszych żołnierzy, którzy zginęli podczas VII zmiany polskiej misji wojskowej w Afganistanie: plutonowego Miłosza Górkę, kaprala Grzegorza Bukowskiego, plutonowego Pawła Stypułę, starszego kaprala Dariusza Tylendę, sierżanta Kazimierza Kasprzaka oraz sierżanta Adama Szadę Borzyszkowskiego. Tą zmianą kierował gen. brygady Andrzej Przekwas, dowódca 1. Brygady Pancernej im. T. Kościuszki, stacjonującej w Wesołej. I to właśnie gen. Przekwas (on także brał udział w uroczystości odsłonięcia tablicy) był inicjatorem ufundowania tablicy, upamiętniającej żołnierzy poległych podczas VII zmiany. Koszt jej wykonania został pokryty z dobrowolnych składek żołnierzy 1 Brygady Pancernej z Wesołej oraz OMLT nr 2 (specjalnej grupy szkolącej afgańską armię), którzy zabiegali także o to, by ta tablica została umieszczona właśnie w wesołowskim kościele garnizonowym na Pl. Wojska Polskiego. Sprawami organizacyjnymi związanymi z tym przedsięwzięciem zajęli się major Tomasz Klóskowski z 1 Brygady Pancernej oraz ks. ppłk Piotr Majka, proboszcz Parafii pw. Błogosławionego Jana Pawła II na Placu Wojska Polskiego.
Na uroczystości odsłonięcia tablicy pięknie i wzruszająco grała orkiestra wojskowa, która zakończyła Mszę pieśnią „Boże coś Polskę”.
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (83.31.22.191) / 23.12.2011 19:34:23
Mój wój też zginął od wybuchy miny, ale w nieco odmiennych okolicznościach: pole minowe zostało założone przez naszych obecnych sojuszników, czyli osadników niemieckich w jednej z wsi pod Zamościem w 1943r. Nie było przemówień władz państwowych, wój nie jest wymieniony na liście polskich strat wojennych, nie wiemy nawet gdzie jest jego grób. Jedyny ślad to kilka zdań w partyzanckiej książce (gdy pyta się mieszkańca Warszawy, co to było Powstanie Zamojskie, to zdziwi się i odpowie, że nie słyszał). Matka poległego dowiedziała się o tym dopiero po kilku miesiącach. I tak szybko, bo o śmierci męża w rosyjskiej niewoli dowiedziała się dopiero po kilkunastu latach, a oficjalnie po kilkudziesięciu.
- Gość (83.31.18.205) / 21.12.2011 23:27:07
Jak to się dzieje, że analfabeta z workiem saletry za kilkadziesiąt złotych wysadza warty kilka milionów dolarów samochód pancerny i ginie 5 Naszych Chłopców? Żadna tablica tego problemu nie rozwiąże.
Jeden z genarałów już kilka lat temu stwiardził, że działania w Afganistanie powinny koncentrować się na blokadzie granic w celu uniemożliwienia przemytu broni i ludzi, a nie na zwiedzaniu i próbach zdobycia sympatii w kraju, w krórym od dawna po prostu nie lubią (łagodnie powiedziane) obcych. - Gość (10.4.0.253) / 12.12.2011 09:56:57
Tablica powinna być w ministerstwie obrony narodowej albo w sejmie. to by może dało do myślenia politykom i generałom.
- Gość (10.4.1.189) / 10.12.2011 12:39:13
Trzeba było wysłać dzieciom do Afganistanu kredki i zeszyty. Wtedy pamiątkowa tablica nie byłaby potrzebna.
- Gość (195.225.120.34) / 09.12.2011 19:19:49
Do Gość z 18:37:05
Bo Ci co złożyli najwyższą ofiarę byli żołnierzami a kościół jest garnizonowy.
Gdzie Twoim zdaniem tablica powinna być umieszczona ? - Gość (83.31.41.104) / 09.12.2011 18:37:05
W zasadzie w porządku, tylko dlaczego ta tablica jest w kościele - czy to była wyprawa krzyżowa?


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










