Reforma komunikacji miejskiej w Wesołej jest w części błędna i straci na niej większość naszej dzielnicy. Wymowne milczenie władz Wesołej
Jeden z autobusów, obsługujących Wesołą. Źrodło: ZTM
Zarząd Transportu Miejskiego kończy konsultacje społeczne w sprawie planowanych, radykalnych zmian w miejskiej komunikacji autobusowej w Wesołej, Wawrze i Rembertowie. Te zmiany najbardziej dotkną tych dwóch pierwszych dzielnic. Symptomatyczne jest jednak, że władze Wesołej zachowują się w tej sprawie zupełnie inaczej niż władze Wawra. Rada Dzielnicy Wawer jednogłośnie sprzeciwiła się likwidacji linii 521 (to jedno z założeń wyżej wspomnianej refomy), a w wawerskim urzędzie zorganizowano spotkanie z mieszkańcami na ten temat. Wawerscy samorządowcy doprowadzili nawet do tego, że sprawa likwidacji 521 stanęła na sesji Rady Warszawy, która też sprzeciwiła się temu posunięciu. Efekt? Linia 521 ma zostać ocalona.
A tymczasem władze naszej dzielnicy na razie wymownie milczą. Sesja Rady Dzielnicy Wesoła została wyznaczona dopiero na 19 maja, czyli na ostatni dzień konsultacji społecznych prowadzonych przez ZTM w sprawie jego kontrowersyjnej reformy. W porządku sesji nie ma nawet słowa o planowanych zmianach w autobusowej komunikacji miejskiej, które bardzo dotkną Wesołą. Na razie też ani widu ani słychu o spotkaniu z mieszkańcami na ten temat (takie spotkanie zorganizowano nie tylko w Wawrze, ale także w Rembertowie). Czyżby władze naszej dzielnicy chciały uniknąć publicznej dyskusji na ten temat? Na przykład dlatego, że szefem wesołowskiej PO, rządzącej – wraz ze Stowarzyszeniem Sąsiedzkim - naszą dzielnicą jest Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy, odpowiedzialny m.in. za komunikację miejską?
Zadaję te pytania, bo dziwi milczenie władz dzielnicy w sytuacji, gdy Zarząd Transportu Miejskiego chce tak przekonstruować miejską komunikację autobusową na naszym terenie, że spora część mieszkańców Wesołej na tym straci. Oczywiście, ZTM przedstawia to inaczej, naciagając fakty, lekko nimi manipulując i nie zważając na argumenty oraz protesty mieszkańców. Ale po kolei.
To, co najbardziej uderzy w Wesołą, to likwidacja linii 514, 173, 315 i 216 i zastąpienie jej nową linią 137, która będzie jeździć z Woli Grzybowskiej do Wiatracznej i dworca Warszawa Wschodnia (niektóre kursy będą przedłużone do Starej Miłosny). Najbardziej bolesne będzie zamknięcie linii autobusowej 514, jedynej, która łączy Wolę Grzybowską, Wesołą-Centrum, Groszówkę i Zieloną z centrum Warszawy. Zarząd Transportu Miejskiego jest jednak bardzo zdeterminowany, by linię 514 zlikwidować. Posługuje się przy tym naciąganymi argumentami, posuwając się też niestety nie do manipulacji. Jeden z argumentów ZTM brzmi, że dziś jedzie się 514 z przystanku Brata Alberta w Zielonej do centrum Warszawy 57 minut. Nie wiem, skąd ZTM wziął tę liczbę, bo według jego rozkładu 514 pokonuje tę trasę w 30-38 minut (38 minut w godzinach szczytu, co oznacza, że ZTM uwzględnia w rozkładzie korki na Marsa).
Te 57 minut jest jednak potrzebne, by udowodnić, że po wprowadzeniu planowanych zmian mieszkańcy Wesołej szybciej dojadą do centrum, korzystając z miejskich autobusów. Gdy jednak zacznie się to rozbierać na części pierwsze, wychodzi na to, że nie będzie szybciej, ale wolniej. Głównie dlatego, że tym, co najbardziej zabiera czas w przemieszczaniu się komunikacją miejską, są przesiadki (dobrze o tym wiedzą wszyscy ci, którzy korzystają często z komunikacji miejskiej i muszą się przesiadać), których po reformie wprowadzanej przez ZTM mieszkańcy Wesołej, jadący do centrum, będą mieć więcej. Poza tym linia 137 ma dowozić mieszkańców Wesołej do tramwajów (do pętli tramwajowych na Gocławku i na Wiatracznej), którymi - jak każdy pasażer komunikacji miejskiej doskonale wie - jeździ się dużo wolniej niż autobusami pospiesznymi.
Podobnie jest z kolejnym argumentem miejskich urzędników od komunikacji. Że w Wesołej autobusy 514 są słabo napełnione, a przy stacji PKP Rembertów wysiada z niego ¼ pasażerów, żeby przesiąść się do pociągu. Zacznę od tego drugiego. Według moich znajomych korzystających często z tej linii jest zupełnie odwrotnie: od Rembertowa pasażerów w autobusach 514 przybywa, a nie ubywa, i to jeszcze przed stacją PKP.
Napełnienie. Moim zdaniem 70 osób w jednym autobusie w godzinie porannego szczytu (dane ZTM) to wcale nie jest kiepskie napełnienie. Właściciele prywatnych podmiejskich linii autobusowych często mogą tylko o takim napełnieniu pomarzyć, a jakoś im się opłaca jeździć. Jeśli jednak Zarząd Transportu Miejskiego uważa, że opłacalne są tylko takie autobusy, w których ludzie są stłoczeni jak śledzie w beczce, to niech zastąpi przegubowce, obsługujące linię 514, krótszymi autobusami. Gdy jeden z mieszkańców Wesołej zgłosił ZTM taki postulat, ten odpowiedział, że na Trasie Łazienkowskiej powinny jeździć przegubowce. Nie dopowiedział, dlaczego. A dlatego pewnie, że na Trasie na przystankach wsiada dużo ludzi. Jest jednak i na to sposób. Krótsze autobusy, ale częściej kursujące.
Ten sam mieszkaniec Wesołej uczestniczył w niedawnym czacie internetowym ZTM i zgłosił tam świetny - moim zdaniem - pomysł na to, jak uniknąć likwidacji 514. Zamiast niej zlikwidować 173 i 183, zostawić 514 i zwiększyć częstotliwość jego kursowania. Brak 173 i 315 można by zrekompensować uruchomieniem między Starą Miłosną a Sulejówkiem, Wolą Grzybowską i stacją PKP linii lokalnej, kolejnej dwusetki.
ZTM nie podchwycił tego pomysłu, używając mało przekonującego argumentu, że przecież trasy 315, 173 i 514 się nie pokrywają. Ale 315 i tak ma byc zlikwidowane, a nowa linia 137, mająca powstać z połączenia m.in. 173 i 514, będzie kursować w Wesołej dokładnie po ich trasie.
Podobnie było w przypadku postulatów dotyczących wydłużenia linii 147 w Starej Miłośnie do pętli w okolicach Rumiankowej albo przy rondzie u zbiegu Jana Pawła II i Gościńca. W tym przypadku ZTM wręcz się pogubił w swej argumentacji. Najpierw pracownicy tej instytucji napisali, że trasa 147 (która będzie wydłużona do Starej Miłosny po wybudowaniu Nowoborkowskiej) ma kończyć się u zbiegu Granicznej i Jana Pawła II, bo tam powstanie długa zatoka autobusowa. Potem: że przejazd przez Starą Miłosną nie jest możliwy ze względu na "warunki techniczne". Pewnie chodzi tu i wymieniany już kiedyś argument, że w zatoce w okolicach Rumiankowej i na pętli u zbiegu Jana Pawła II oraz Gościńca nie ma miejsca na kolejny autobus. Ale przecież mają zostać zlikwidowane dwie linie, które korzystają z tych miejsc: 411 i 315.
Jeszcze ciekawsze jest to, że w którymś momencie ZTM stwierdził, że dotychczas nikt mu nie zgłaszał wniosku o przedłużenie linii 147 w Starej Miłośnie. I minął się z faktami, bo takie wnioski zgłoszono przedstawicielom tej instytucji podczas jednej z ostatnich sesji Rady Dzielnicy Wesoła.
Przyglądając się reakcjom ZTM na głosy i protesty mieszkańców, ma się następujące wrażenie: pracownicy tej instytucji trzymają się kurczowo swoich pomysłów, uważają, że nie mogą się mylić, że mają świetny koncept na usprawnienie komunikacji miejskiej. A wszelkie argumenty i protesty mieszkańców traktują jako głosy ludzi, którzy znają się "mniej", którzy nie rozumieją, że te zmiany będą naprawdę zmianami na lepsze.
Główne założenie reformy komunikacyjnej ZTM, wprowadzanej przecież nie tylko w Wesołej, Wawrze i Rembertowie, ale w całej aglomeracji warszawskiej, jest takie, żeby długie i rzadko kursujące linie autobusowe zastąpić krótszymi, częściej kursującymi i dowożącymi do ważnych węzłów przesiadkowych, z których będzie można szybko i wygodnie dojechać do centrum. Tylko, że jakoś dziwnie się składa, iż bardzo wiele tych węzłów przesiadkowych to po prostu stacje kolejowe. Niby logiczne, biorąc pod uwagę, że pociągi nie stoją w korkach (i pomijając nawet fakt, że obecny szef Zarządu Trasportu Miejskiego, Leszek Ruta, przez lata pracował w Polskich Kolejach Państwowych i wydaje się mieć wciąż do kolei słabość). Sęk w tym, że w Polsce kolej oraz infrastruktura kolejowa jest w rozsypce. I nie zanosi się na to, by miało się to zmienić, bo spółka PKP PLK zarządzająca w Polsce liniami kolejowymi jest biedna jak mysz kościelna (także dlatego, że mamy jeden z najgorszych w Europie systemów finansowania infrastruktury kolejowej, a rząd woli skupiać się na drogach). Mieszkańcy Wesołej, korzystający z kolei, dobrze wiedzą, co to w praktyce oznacza: bardzo częste awarie na torach i wynikające z tego opóźnienia pociągów, nieodśnieżone na czas perony, brak porządnych wiat na peronach (nie mówiąc o poczekalniach), parkingów przy stacjach, biletomatów itp. Biorąc to wszystko pod uwagę, jakoś trudno uwierzyć, że jak przesiądziemy się, do pociągów, to będzie lepiej.
Moim zdaniem, Zarząd Transportu Miejskiego reformuje komunikację miejską, bo miasto co roku coraz więcej do niej dopłaca (teraz juz 2 mld zł rocznie) i władze miasta chcą położyć temu kres. Bo Warszawy dziś na to już nie stać. Tym bardziej, że stolica pakuje teraz setki milionów złotych w budowę drugiej linii metra, a później będzie pakować kolejne w jej utrzymanie (metro to najdroższy w eksploatacji środek komunikacji miejskiej). Reforma ma zmiejszyć koszty ponoszone w związku z utrzymaniem komunikacji miejskiej. Oszczędności te w wielu przypadkach będą jednak moim zdaniem pozorne, co jestem gotów wykazać w osobnym artykule. Gorsze jest co innego: obecny kierunek zmian – radykalne zmiany w sieci linii autobusowych połączone z czekającymi nas drastycznymi podwyżkami cen biletów w komunikacji miejskiej – może zniechęcać warszawiaków do korzystania z tejże komunikacji. Przykładowa sytuacja: mieszkaniec Groszówki musi jechać do centrum stolicy, żeby coś tam załatwić, po zmianach wprowadzonych przez ZTM nie ma jednak z Wesołej bezpośredniego połączenia komunikacji miejskiej do Śródmieścia, będzie musiał się przesiadać. To oznacza, że trzeba skasować więcej biletów (albo kupić dobowy) i liczyć się z tym, że podróż dłużej potrwa. Może więc jednak lepszy samochód?
Czy korki w stolicy nie są już wystarczająco dokuczliwe?
Na koniec nuta optymizmu: w ramach komunikacyjnej rewolucji ZTM chce zmienić też podmiejską
komunikację z Wiązowną. Pomysł jest taki, żeby do Wiązowny jeździła tylko jedna siedemsetka (zamiast trzech obecnych), ale za to stosunkowo często, co pół godziny (do tych miejscowości gminy Wiązowna, do których dziś docierają siedemsetki, jeździłyby zamiast nich linie lokalne z Wiązowny). Mieszkańcom tej gminy to może się nie spodobać, ale na takim rozwiązaniu skorzysta Stara Miłosna, która zyska dzięki niemu lepsze, bo regularniejsze i częstsze połączenie z rondem Wiatraczna. Ale to pociecha tylko dla mieszkańców tylko Starej Miłosny, czyli tego osiedla w Wesołej, które na planowanych przez ZTM zmianach straci najmniej.
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (95.49.151.58) / 12.09.2011 11:40:11
Nie może być tak, aby dzielnica Warszawy nie miala bezpośredniego połączenia autobusowego z centrum miasta.Zapewniał to jedynie autobus 514 i to w wersji pierwotnej,czyli z do Dworca centralnego.Powinny być 3 autobusy na godzinę ,czyli co 20 minut,miedzy nimi należy "upchać" inne ,łączące Wesołą z Wiatraczną i Rembertowem.Pozdrawiam Bóżena
- Gość (221.132.90.97) / 29.08.2011 19:12:19
5T1RKP , [url=http://zehxyqrmcoth.com/]zehxyqrmcoth[/url], [link=http://utvcefvqrxew.com/]utvcefvqrxew[/link], http://xkggkfwwvxko.com/
- Gość (183.177.122.26) / 19.08.2011 16:16:19
tliEiq <a href="http://beaidmgozuvd.com/">beaidmgozuvd</a>
- Gość (127.0.0.1) / 18.08.2011 16:47:22
9kzEOB , [url=http://heefsajnebwp.com/]heefsajnebwp[/url], [link=http://whbyetoaqgkm.com/]whbyetoaqgkm[/link], http://dzbeyissrtoh.com/
- Gość (122.134.3.79) / 18.08.2011 12:08:04
9pm9WP <a href="http://bfxgdiqtstcv.com/">bfxgdiqtstcv</a>
- Gość (62.150.196.216) / 17.08.2011 12:08:44
So excited I found this atrilce as it made things much quicker!
- Gość (83.22.130.230) / 04.06.2011 01:36:42
A dostrzegacie jakieś plusy tych zmian, oprócz wspomnianych pomyłek? I jak myślicie jak będą w przyszłości wyglądać dojazdy stąd? Przyjdzie się przesiąść do samochodów czy wręcz przeciwnie?
- Gość (194.29.140.25) / 17.05.2011 13:29:34
Drogi Tomku!
Zgadzam się z Toba, ze autobus 514 powinien kursować znacznie częsciej niż co
pół godziny, przynajmniej tak jak jeszcze parę lat temu, kiedy było mniej
Mieszkanców w Wesołej i Nowym Rembertowie. Spójrz proszę
http://ztm.bohun.pl/baza/20060102/514/228503.HTM
>Zamiast walczyć o utrzymanie tej absurdalnej linii,
>która zatrzymuje się przy każdej leśnej toalecie
>(taką funkcję pełnią najczęściej wiaty przystanków na żądanie)
137 będzie miało więcej przystanków "na żądanie"
(te same co 514 oraz "Wspólna", "Jagiellońska", "Spółdzielnia
Noma" i "PKP Gocławek" oraz w stronę Wesołej jeszcze jeden extra przy cmentarzu na Marysinie) więc raczej powinieneś miec więcej
powodów do niesmaku przy 137.
>>np. stoi w korku do przejazdu kolejowego (i to w obie strony!)
Ja tam zauważam pewne plusy w stosunku do podróży przez
Marysin, bo jadąc w kierunku Centrum całkiem często zdarza się tak, że gdy przejazd w Rembertowie jest zamkniety to odcięty jest dopływ samochodów
ze Starego Rembertowa do ul. Marsa na odcinku od stacji kolejowej
do Żołnierskiej i wtedy 514 jedzie szybciej przez Marsa nie
trafiajac na poranny korek podobny jak ten w Marsinie. - Gość (192.1.1.147) / 17.05.2011 12:23:08
514 to dno. Co to za autobus, który kursuje co pół godziny? Toż nawet prywaciarze z Mińska jeżdżą częściej (BAGS, PKS itp.).
Jeśli przypadkiem chcę jechać gdzie indziej niż do centrum Warszawy, to muszę sprawdzać na rozkładzie co mi się trafi - zupełnie jak na jakichś odległych przedmieściach.
Zamiast walczyć o utrzymanie tej absurdalnej linii, która zatrzymuje się przy każdej leśnej toalecie (taką funkcję pełnią najczęściej wiaty przystanków na żądanie) albo np. stoi w korku do przejazdu kolejowego (i to w obie strony!), lepiej zabiegać o to, żeby nowe 137 faktycznie jeździło częściej niż te autobusy, które mamy teraz. Nie co kwadrans, tylko minimum co 10 minut a lepiej co 7.5 (co 15 wydłużony przez Sulejówek do SM).
Poza tym - co z obecnym 315? Nikomu nie jest potrzebne???
pozdrawiam, tomek - Gość (194.115.167.70) / 17.05.2011 08:15:25
a może nie powinniśmy stawiać krzyżyka na linii 514?
Skoro trwają konsultacje na ten temat, to ZTM jak rozumiem oczekuje opinii mieszkańców. Mało prawdopodobne jest żeby ktoś z nas popierał stanowisko ZTM. Większość z nas co widać po wpisach na forum, na czacie opowiada się przeciw likwidacji 514. A skoro tak to chyba najważniejsze powinny być potrzeby mieszkańców. Jeżeli nie będą wzięte pod uwagę, to nie mydlmy nikomu oczu, nie nazywajmy konsultacji konsultacjami skoro decyzja i tak zapadła przed ich ogłoszeniem.
Może jest naiwny ale wierzę w zdrowy rozsądek zarówno naszych samorządowców jak i pracowników ZTM. - Gość (83.31.26.10) / 16.05.2011 22:16:11
Szanse dajemy już co najmniej piąty rok i wciąż słyszymy, ze będzie dobrze - tylko komu i kiedy? Wszystkie obecnie lansowane reformy polegają na sięganiu do kieszeni najslabszych. Tu nie chodzi o wygodę pasażerów, a o wyciągnięcie od nich jak największych kwot za przejazdy. Równolegle mamy podwyżkę cen biletów i perspektywę płatnego wjazdu do Śródmieścia. Pozostaje tylko jeszcze ustawić rogatki i pobierać myto.
Pan Redaktor trafił w sedno, wyjaśniając, dlaczego władze dzielnicy milczą. Rzadzące w dzielnicy (wraz z przystawką) PO nie moze protestować przeciw swojemu mieszkającemu tu szefowi. To samo dotyczy mieszkającej w Woli Grzybowskiej wiceprzewodniczącj Rady Warszawy, p. Ligii Krajewskiej. Miejscy dygnitarze nie używają komunikacji zbiorowej, więc ich ta reforma nie dotyczy. - Gość (95.49.153.17) / 16.05.2011 20:41:36
Radzę powstrzymać emocje dajmy szansę ZTM,po przemyśleniu protestów będzie dobrze,
ps.epitety niewiele wnoszą do dyskusji
- Gość (83.31.41.65) / 16.05.2011 15:04:18
Zacznę od końca, czyli podsumowania artykułu ... S.M. raczej zyska a nie straci na tej reformie... likwidacja linii 411 zostanie praktycznie nie zauważona przy realnym wzmocnieniu 502, zastąpienie 315/173 linią 137 częstotliwość bez zmian (zresztą na osiedlowym forum S.M. często pojawiały się komentarze, że osiedlu te linie nie są do niczego potrzebne), 147 kolejna częsta linia dowożąca do SKM/KM - Gocław, pozostawienie bardzo często kursującego 198 do stacji w Centrum (zupełnie niewykorzystywanej poza godzinami szczytu, w większości kursów 2-5 osób, a częstotliwość kursowania co 10 minut, linia obsługująca tylko część osiedla S.M. nie mówiąc już o Dzielnicy), pomijam linie podmiejskie. Kto najwięcej straci... Groszówka, część Zielonej oraz Grzybowej (choć nie do końca, ale o tym za chwilę). Ta część Dzielnicy położona jest z dala od torów SKM/KM a w zamian za likwidowane 514 nie dostaje silnej linii dowozowej do stacji PKP czy to w kierunku Rembertów czy Wesoła, bez dodatkowej przesiadki czy marszu. Innym nie mniej ważnym argumentem jest rozbudowa parkingów P&R przy stacjach PKP, skoro tak chętnie szafuje się argumentem o przewadze kolej nad autobusami, to uwzględnia się w REFORMIE wszystkie opcje a nie tylko wybrane. Wracając do poprawy komunikacji w ciągu ulic Wspólna/Niemcewicza, zamiana 173/315/514 na 137 (faktycznie częstotliwość pozostaje bez zmian) umożliwi przesiadkę w Marysinie Wawerskim zamiast przy Węźle Marsa, bez zastanawiania się czy 173 czy 514 i to jest niestety jedyny plus. Realniejszym pomysłem jest podział linii 401 (sam ZTM podkreśla nielogiczność takich linii... bardzo długa trasa narażona na korki, ale nic z tym nie robi ze względu na bardzo silne lobby z Marysina)w następstwie czego wydłużenie jej do Woli Grzybowskiej (przydała by się tam prawdziwa pętla).
Dlaczego Rada Dzielnicy niewiele robi w sprawie konsultacji... odpowiedź jest prosta.... uciążliwe zmiany nie dotkną S.M., dla połowy p. radnych nie ma więc tematu. Tu przypominam, że okręg wyborczy nr 2 obejmował także Groszówkę.
Pozdrowienia z Groszówki - / 16.05.2011 14:51:18
No moźna powiedzieć .. cos strasznego /makabra .. itd ..
nasi radni z Wesolej nie zareagowali jak trzeba ..? natomiast radni Wawra zareagowali jak trzeba ..fakt chcieć to móc ..??
Likwidacja lini 514 jedynego bezposredniego polaczenia z Centrum Warszawy jest glupota i bezsensem .Temu kto to wymyslil ZTM nie chodzi o wygode sensowne madre polaczenia autobusowe .. Wygoda szybki dojazd ,oszczednosć kieszeni jeden bilet ..
lecz o wlasna wygode wplywy z kilku biletów ZTM zacznie inkasować a biedny pasaźer niech traci czas tlucze sie w korkach wlóczy po róźnych przystankach .. Kogo to obchodzi ..??
- Gość (194.181.224.53) / 16.05.2011 11:19:12
Wiadmo, że chodzi o oszczędności - czy może ktoś gdzieś "oficjalnie" rzucił pomysł przedłużenia do Woli Grzybowskiej 520 (co 2-3 kurs) wraz z likwidacją 514? To było by faktyczne usprawnienie, bo z pominięciem korka na przejeździe w Rembertowie i może zwolniło trochę autobusów?
- Gość (3.163.134.124, 3.163.134.10) / 16.05.2011 11:00:32
Dziękuje za ten artykuł, żal patrzeć w jaki sposób na sprawę zareagowali radni, wprawdzie jestem z STM i cieszę się, że zmiany nie dotknęły 502, natomiast likwidacja 514 jest pomyłką tak samo jak rezygnacja z 521, jeśli samorządowcom Wawra uda się przewalczyć pomysł na zostawienie linii, bedzie to doskonały dowód na to,że wystarczy chcieć i działać


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










