A A A

Ratujmy stare drzewa w Wesołej!

08.01.2011, 01:09

Pień po wyciętym ostatnio dębie na ulicy Borkowskiej, fot. Jacek Krzemiński

W naszej dzielnicy wycięty został ostatnio kolejny wiekowy dąb. Miał co najmniej 80 lat. W najbliższych miesiącach w Wesołej pod topór mogą iść następne stare drzewa, w tym około 200-letni dąb przy Borkowskiej. To o tyle niepokojące, że nie w każdym przypadku ta wycinka jest konieczna. Są jednak, na szczęście, pierwsze sygnały świadczące o tym, że przynajmniej Urząd Dzielnicy Wesoła zaczyna ten problem traktować poważnie.

Żadna inna warszawska dzielnica nie ma tylu wolno stojących wiekowych dębów co Wesoła. Jest u nas także wiele szpalerów starych drzew. To wyróżnik i niewątpliwa ozdoba Wesołej. Pewnie dlatego w jej herbie są liście dębu.
Niestety, stare drzewa, bez których niektóre gatunki ptaków mogą wyginąć, systematycznie znikają z krajobrazu naszej dzielnicy. Bo tylko niewielka część tych drzew jest chroniona jako pomniki przyrody. Kilka dni temu jeden z mieszkańców Starej Miłosnej zaalarmował nas, że kilka dużych dębów zostało właśnie wyciętych na ulicy Borkowskiej. Jeden z nich miał nie mniej niż 80 lat. Wycinka grozi 200-letniemu dębowi stojącemu przy tej samej ulicy, koło oczyszczalni ścieków „Cyraneczka”. Waży się los kilku wiekowych drzew na ulicy Głowackiego. Każdy z tych przypadków łączy jedno: stare drzewa kolidują z budową lub przebudową dróg. Są jednak i takie przypadki, że wiekowe drzewo stoi na czyjejś prywatnej działce, której właścicielowi to przeszkadza. I takie drzewo w legalny bądź nielegalny (poprzez przycinanie gałęzi albo niszczenie korzeni) sposób prędzej czy później znika.

Czy można z tym coś zrobić? Zacznijmy od drzew wycinanych w związku z budową dróg, bo w tym przypadku zagrożenie jest największe (mamy ciągle dziesiątki ulic wymagających modernizacji, a przy wielu z nich stoją wiekowe drzewa). Dęby na ulicy Borkowskiej zostały wycięte w związku z budową nowego skrzyżowania, która z kolei łączy się z dużą większą inwestycją – budową ulicy Nowoborkowskiej. Wykonawca tej inwestycji, firma Bruker, twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. – Te drzewa stały w miejscu, gdzie będzie krawędź jezdni przyszłego skrzyżowania ulic Borkowskiej, Granicznej i Nowoborkowskiej – mówi Julian Malarecki, szef firmy Bruker. – Niestety, Borkowska jest tam wąska, a musi się na niej zmieścić 6-metrowej szerokości jezdnia i dwa chodniki, każdy szeroki na dwa metry. To zajmie niemal cały pas ziemi zarezerwowany w tym miejscu pod drogę.

W przypadku budowy czy przebudowy dróg w Wesołej bywa jednak, że przy tej okazji ulicę można bez większych komplikacji i nadmiernego szatkowania prywatnych działek przesunąć tak, żeby ocalić stare drzewa. Za przykład niech posłuży 200-letni dąb stojący przy oczyszczalni „Cyraneczka”, któremu grozi wycinka w związku z budową ulicy Nowoborkowskiej. Stoi on bowiem zbyt blisko niej. – Zrobimy wszystko, żeby to drzewo uratować – mówi Julian Malarecki, szef firmy Bruker, budującej Nowoborkowską. – Na wiosnę delikatnie odsłonimy jego korzenie, żeby specjalista mógł ocenić, czy zostaną one tak uszkodzone w wyniku budowy, że drzewu będzie grozić uschnięcie albo wywrócenie, czy nie. Niestety, na tym etapie nie jest możliwe przesunięcie drogi w taki sposób, żeby była bardziej oddalona od tego dębu.

Dlaczego? Malarecki wyjaśnia, że projektant tak wytycza drogę, jak wskazuje mu inwestor (w tym przypadku jest to Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych). Inwestor z kolei wcześniej wykupuje działki pod budowę i w ten sposób określa, gdzie nowa droga może powstać. Projektant ma potem niewielkie pole manewru, bo nie może przesunąć drogi poza wykupiony przez inwestora teren. I tak jest właśnie w przypadku Nowoborkowskiej i kolidującego z nią 200-letniego dębu. – Nie rozumiem, dlaczego Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych nie zdecydował się lekkie przesunięcie owej drogi w lewo w tym miejscu na etapie wykupywania działek – mówi osoba znająca sprawę (prosi o zachowanie anonimowości). – Przecież po drugiej stronie jest młody sosnowy las, którego potrzebny kawałek można było łatwo i tanio wykupić, a ponadto mniej szkoda paru niestarych sosen niż 200-letniego dębu. Na pocieszenie mogę tylko dodać, że na innym odcinku Nowoborkowskiej, blisko Granicznej, na pewno uda się ocalić szpaler starych drzew, który też stoi blisko budowy tej drogi.

To oznacza, że w niektórych przypadkach, jeśli tylko się chce, można przy budowie czy przebudowie dróg ocalić stojące przy nich stare drzewa. Dobrym tego przykładem jest przebudowywana na zlecenie Urzędu Dzielnicy Wesoła ulica Głowackiego na osiedlu Wola Grzybowska. Z tą inwestycją także kolidują stare dęby. Mieszkańcy tej ulicy poprosili – za pośrednictwem radnej Elżbiety Nowosielskiej - władze dzielnicy, żeby spróbowały uratować największe z tych drzew, nieco przesuwając w tym miejscu drogę w północnym kierunku. Burmistrz Wesołej, Edward Kłos, nie zlekceważył z tej prośby i zajął się sprawą. Finał może być taki, że przynajmniej część z tych drzew uda się ocalić dzięki niewielkim korektom w projekcie drogi. – Nie chcemy w tym przypadku szastać pozwoleniem na wycinkę – mówi jeden z pracowników urzędu dzielnicy. – Te stare dęby, które tam stoją i pierwotnie były przeznaczone do wycięcia, chcemy ratować. Ale jeszcze nie wiemy, czy to będzie możliwe. To okaże się dopiero po geodezyjnym wytyczeniu jezdni, chodników i ich krawędzi.

Niezależnie jednak od finału tej sprawy budujące jest to, że władze dzielnicy potraktowały ją poważnie. A to w podobnych przypadkach nie jest częste wśród lokalnych władz samorządowych. To dobrze rokuje na przyszłość i pokazuje, że warto w takich sprawach mobilizować nasze władze. Ale to nie wystarczy. Bo przecież w Wesołej budowy, mogące zagrażać starym drzewom, prowadzi nie tylko urząd dzielnicy. Pozostaje także kwestia wiekowych drzew na działkach prywatnych. Na początek przydałaby się inwentaryzacja starych drzew w naszej dzielnicy. Bo dzięki niej z jednej strony można by wychwycić te z nich, które nie są jeszcze pomnikami przyrody, choć mogłyby nimi już być. Z drugiej zaś łatwiej byłoby zapobiegać przypadkom nielegalnego wycinania starych drzew albo karać sprawców takiego procederu.
Poniżej zamieszczamy ilustrację, pokazującą, jak wygląda herb Wesołej (z lewej) i jak powinien się zmienić, jeśli zlekceważymy problem wycinania starych drzew w Wesołej i odlesiania naszej dzielnicy.

herb_Wesolej_Dwa.jpg

Ilustracja: Anna Krzemińska, tekst: Jacek Krzemiński

Komentarze:

• Gość (10.4.0.124) / 07.01.2011 23:37:17
Jak to się dzieje, że urząd dzielnicy nie wie, gdzie są zlokalizowane pomniki przyrody? Wystarczy wziąć listę pomników, mapę, rower i aparat fotograficzny i raz na 1-2 lata odwiedzić wszystkie te pomniki. Wtedy będzie wiadomo co rośnie, a co uschło, gdzie jest tabliczka, a gdzie zniknęła i trzeba umieścić nową.

• Gość (83.31.30.202) / 07.01.2011 22:56:39
Zmodernizowany herb Wesołej to bardzo smutny humor. Proszę obserwować niektóre wypowiedzi, wprost nawołujące do wycinki w imię "urbanizacji" dzielnicy. Kto nie znał Starej Miłosnej przed zabetonowaniem "50-leciem PRL" nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak tu było pięknie i jakie piękne osiedle mogło tu powstać w zgodzie z przyrodą. Proszę też porównać stan zadrzewienia terenu dzielnicy Wesoła sprzed 15, 10, 5 lat ze stanem obecnym. Liczba pomników przyrody także się zmniejsza. Kto pamięta, niech sobie przypomni starą gruszę, pomnik przyrody przy ul. Fabrycznej. Była sobie (jedyna taka na Mazowszu) i pewnej nocy znikła. I nikt jej nawet nie szukał.

• Gość (10.4.1.189) / 07.01.2011 22:15:03
Może chodzić o poz 415: "4 dęby szypułkowe (!) na gruncie Rolnym Krzywa 4" - kiedyś (przed powstaniem oczyszczalni) pole sięgało od Rolnej i Krzywej do Wydmowej. Po północnej stronie kanału pomnikowych dębów nie ma. Uzgodnieniami w sprawie ochrony dębów podczas budowy oczyszczalni zajmowała się Państwowa Inspekcja Ochrony Środowiska - w archiwum powinna być korespondencja.
Dawno temu (lata 1985-90) dąb z suchymi gałęziami stał kilkadziesiąt m na płd od kanału - to prawdopodobnie wykreślona poz 416.

• Gość (94.254.205.216) / 07.01.2011 20:14:02
Bardzo proszę o kontakt autora (na adres e-mail: info@wesola-gazeta.pl albo telefonicznie: tel. 793 085 585 ) poprzedniego wpisu w sprawie fotografii tabliczki, informującej, że dąb przy Cyraneczce to pomnik przyrody. Ta fotografia może pomóc ten dąb uratować. Według firmy budującej Nowoborkowską tego dębu nie ma na liście pomników przyrody. Chciałbym ustalić, czy tak faktycznie jest, a jeśli to się potwierdzi, dlaczego to drzewo przestało mieć status pomnika przyrody.

Jacek Krzemiński

• Gość (10.4.1.189) / 07.01.2011 09:59:11
Dąb przy ul. Wydmowej koło oczyszczalni, to według mnie pomnik przyrody - w czasach budowy oczyszczalni miał tabliczkę! (mam zdjęcie). Dawne zalecenia co do obejmowania drzew ochroną pomnikową sugerują, żeby wszystkie dęby o obwodzie ponad 300 cm były pomnikami, w szczególnych przypadkach już >250cm.

 

Komentarze

  • Gość (84.233.224.138) / 06.09.2011 12:58:53

    zzKGkC , [url=http://bnnioczckizx.com/]bnnioczckizx[/url], [link=http://akotohhfvrcf.com/]akotohhfvrcf[/link], http://jqviqcbmmupi.com/

  • Gość (210.107.100.251) / 04.09.2011 18:06:50

    FdVPiw <a href="http://mqzocikibsbx.com/">mqzocikibsbx</a>

  • Gość (217.108.237.125) / 03.09.2011 14:13:51

    kmgQZr , [url=http://hxbdvpphwdge.com/]hxbdvpphwdge[/url], [link=http://vkeeedfdtclj.com/]vkeeedfdtclj[/link], http://mtzpbxndcmkz.com/

  • Gość (118.231.81.14) / 03.09.2011 09:27:13

    AYUNn8 <a href="http://pyckbpbnxzlp.com/">pyckbpbnxzlp</a>

  • Gość (114.251.65.146) / 02.09.2011 22:08:28

    I'm out of leauge here. Too much brain power on display!

  • Gość (83.31.44.106) / 12.01.2011 16:09:54

    Czy pomnik przyrody mający ok 20m wysokości i ważący wiele ton może nagle zniknąć? Chyba tylko w przypadku, gdy ktoś "nieuważny" pominął pozycję przy przepisywaniu listy. Zbadanie historii "zniknięcia" pomnika to dobre zadanie dla radnych - członków dzielnicowej komisji ochrony środowiska. Niestety, nie wiadomo czy zadanie to jest wykonalne, bo pomnik zniknął podczas poprzedniej kadencji, gdy mieliśmy w zasadzie tych samych radnych.

  • Gość (83.31.29.83) / 09.01.2011 22:46:13

    Lista i położenie pomników przyrody w całej Warszawie są między innymi na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomniki_przyrody_w_Warszawie.
    Z listy tej (sporządzonej prawdopodobnie na podstawie opracowania ekofizjograficznego z 2006r.) wynika, że przy ul. Krzywej kiedyś było 5, a obecnie są 4 pomnikowe dęby.

Dodaj komentarz

ReklamaReklamaReklama
Widziałeś(aś) coś ciekawego?
Chcesz o czymś opowiedzieć?
ReklamaReklama
O nasKontaktWspółpracaReklama
Zgłoś błąd