Obwodnicy przez Wesołą jednak nie będzie?
Fragment planowanego przebiegu Wschodniej Obwodnicy Warszawy; źródło: GGDKiA
21 września może dojść do przełomu w sprawie Wschodniej Obwodnicy Warszawy (WOW), która w forsowanym przez drogowców wariancie ma przeciąć naszą dzielnicę na pół. Tego dnia Wojewódzki Sąd Administracyjny zajmie się dokumentem, bez którego budowa tej trasy ekspresowej nie ruszy. Chodzi o tzw. decyzję środowiskową dla tej inwestycji. Wiele wskazuje na to, że sąd ją unieważni. To nie jedyna przeszkoda w realizacji tego przedsięwzięcia. Dlatego coraz bardziej realne jest, że ta obwodnica w Wesołej nie powstanie.
Historia Wschodniej Obwodnicy Warszawy to cała epopeja. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) już w połowie lat 90. wymyśliła taki przebieg tej trasy, który wchodził w Wesołą jak w nóż. Planowana arteria wyglądała tak, jakby jakiś urzędnik, siedząc za biurkiem, wziął mapę i przedłużył na niej kreseczką trasę Warszawa-Lublin aż do drogi S-8, na Białystok, bo tak to ładnie i zgrabnie się układało. Co gorsza, GDDKiA zaczęło się tego wariantu kurczowo trzymać i tak pozostało po dziś dzień. Kilka lat temu była szansa, żeby zmienić przebieg tej trasy i odsunąć ją na wschód w stronę Halinowa. To był tzw. wariant samorządowy, opracowany przez władze Wesołej, który GDDKiA też postanowiły wówczas wziąć pod uwagę. Taki właśnie przebieg tej trasy zaakceptował ówczesny minister środowiska, prof. Jan Szyszko, skądinąd mieszkaniec naszej dzielnicy. Drogowcy nie mogli wbrew jego opinii forsować dotychczasowego wariantu przecinającego Wesołą. Niestety, do akcji wkroczyły wówczas władze Halinowa, pisząc list do ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Oskarżyły w nim prof. Szyszkę o stronniczość w sprawie, jako, że jest mieszkańcem Wesołej. Kaczyński po medialnej wrzawie na ten temat uznał ów zarzut za uzasadniony i przekazał sprawę do rozpatrzenia Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Ów resort z kolei stwierdził, że najlepszy wariant Wschodniej Obwodnicy Warszawy to ten przez Wesołą i zaopiniował go pozytywnie. W oparciu o to wojewoda wydał tzw. decyzję środowiskową dla inwestycji.
Drogowcom brakowało więc już tylko pozwolenia na budowę. Wtedy jednak grupa mieszkańców Wesołe odwołała się w tej sprawie do sądu. M.in. dlatego, że drogowcy manipulowali informacjami, lekceważyli negatywny wpływ planowanej trasy na otoczenie oraz forsowali ją w oparciu o raport oddziaływania na środowisko, który Instytut Ochrony Środowiska - instytucja z dużą renomą naukową - uznał za nierzetelny, niekompletny i nieprofesjonalny. Z tego powodu na przykład, że pomijał on albo bagatelizował wiele istotnych spraw. Przede wszystkim to, że WOW może zatruć ogromny zbiornik wód podziemnych, który znajduje się pod Wesołą i zaopatruje tę dzielnicę w wodę. Blisko planowanej obwodnicy są bowiem takie miejsca (tzw. okna geologiczne), którymi zanieczyszczenia z niej mogą dostawać się nie tylko do wód gruntowych, ale i podziemnych. Na 800-metrowym odcinku w Wesołej, biegnącym głównie przez las, WOW ma być schowana w tunelu. Taki wymóg postawił państwowy inspektor sanitarny. Problem w tym, że budowa tunelu będzie wymagała odwodnienia ogromnego terenu i to na dużą głębokość. To doprowadzi do drastycznego obniżenia poziomu wód gruntowych w tym miejscu i może skończyć się wysychaniem całych połaci lasu wzdłuż tunelu.
Ważne jest też to, że głównym dziś źródłem zanieczyszczenia powietrza w Polsce są spaliny samochodowe, które zawierają substancje przyczyniające się do powstawania alergii (cząstki pyłu), a nawet do nowotworów (benzen). Im większe stężenie spalin, tym większe ryzyko dla ludzkiego zdrowia. Tymczasem Wschodnia Obwodnica Warszawy to trasa ekspresowa, którą będą przejeżdżać dziennie dziesiątki tysięcy aut i tirów, emitujących ogromne ilości zanieczyszczeń. Uprawniona jest więc opinia, że Wesołą, która jest miastem-ogrodem i najbardziej zieloną dzielnicą Warszawy, kilkupasmowa ekspresówka zniszczyłaby i pogorszyłaby drastycznie warunki życia w tym miejscu. Mieszkańcy Wesołej, którzy walczą z pomysłem budowy obwodnicy, przecinającej naszą dzielnicę, nie są więc oszołomami, którzy protestują dla samego protestowania. I nie można im mieć za złe, że zaczęli walczyć w sądzie w tej sprawie.
Jeden z ostatnich wyroków otworzył drogę do unieważnienia decyzji środowiskowej dla WOW, co może nastąpić 21 września, podczas zaplanowanej rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. W myśl przepisów WSA powinien bowiem unieważnić tę decyzję albo ją uchylić. To z kolei sprawi, że potrzebna będzie nowa decyzja środowiskowa, a jej wydanie i uprawomocnienie może potrwać kilka lat. Jeśli mieszkańcy będą dalej pilnować, czy urzędnicy od drogownictwa postępują w tej sprawie rzetelnie i uczciwie, jest bardzo prawdopodobne, że trasa ekspresowa przecinająca Wesołą jednak nie powstanie. Tym bardziej, że na forsowany przez GDDKiA wariant WOW, który ma kosztować co najmniej 2 mld zł, nie będzie w najbliższych latach pieniędzy. Z kilku powodów. Po pierwsze finanse państwa są w bardzo złym stanie, mamy zbyt wysoki deficyt budżetowy i za duże zadłużenie państwa. Z tego powodu rząd tnie wydatki, gdzie się da. Zaczął też już ostro ograniczać środki na budowę dróg. Już w przyszłym roku będą one niższe o 7 miliardów od wcześniej planowanych, a za dwa lata mają spaść drastycznie. Zaczną się bowiem wówczas wyczerpywać dotacje z UE na lata 2007-2013, które są dziś motorem napędowym budowy dróg w naszym kraju. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że Polska w kolejnym okresie budżetowym Unii Europejskiej dostanie dużo mniejsze fundusze pomocowe.
Jak to się ma do WOW? Jej budowa może ruszyć najwcześniej w 2013 roku, czyli wtedy, gdy pieniędzy na drogi znów zacznie brakować. W Warszawie GDDKiA musi w pierwszej kolejności wybudować południową obwodnicę stolicy, która będzie częścią A2 i jest dużo ważniejszą oraz pilniejszą inwestycją od WOW. Inwestycją, która będzie kosztować grube miliardy. Trudno uwierzyć, że posłowie z całego kraju, w sytuacji odsuwania w czasie z powodu braku pieniędzy budowy ważnych dróg w całym kraju, zgodzą się, by Warszawa dostała pieniądze na dwie obwodnice. Tym bardziej, że za Wschodnią Obwodnicą Warszawy nie bardzo będzie komu lobbować. Miastom, przez które ma przechodzić, nic bowiem nie daje. Tak samo jest w przypadku Warszawy. WOW nie poprawia połączeń między dzielnicami, nie wyprowadza tranzytu ze stolicy, bo ją przecież przecina. Nie odciąża też specjalnie centrum od ruchu tranzytowego, który skądinąd i tak jest stosunkowo nieduży (większość aut dojeżdżających do stolicy kończy w niej swą trasę). Poza tym funkcje tej drogi mógłby spokojnie przejąć istniejący już ciąg ulic: Trakt Brzeski-Płowiecka-Marsa-Żołnierska-droga wojewódzka 631 do połączenia z trasą białostocką. Tym bardziej, że Żołnierska i droga nr 631 na tym odcinku – jako część wewnętrznej obwodnicy Warszawy (jej dalszy fragment to planowana Trasa Olszynki Grochowskiej) - i tak ma być modernizowana oraz poszerzana o drugą jezdnię, pod którą od lat zarezerwowany jest pas ziemi. Dzięki temu byłoby tam bez porównania mniej wyburzeń domów niż w przypadku poprowadzenia WOW przez Wesołą, gdzie taki los ma spotkać około 90 budynków mieszkalnych. Za tym rozwiązaniem przemawia także fakt, że pierwszy etap modernizacji Żołnierskiej już się rozpoczyna. GDDKiA może się na nie zdecydować jednak przede wszystkim dlatego, że jest wielokrotnie tańsze od WOW.
Dużo tańsza byłaby też inna opcja: zmiana przebiegu Wschodniej Obwodnicy Warszawy w taki sposób, by omijała ona Halinów od wschodu (po śladzie planowanej drogi wojewódzkiej nr 635, pod która też jest zachowana rezerwa terenu). I zmiana rangi tej trasy z ekspresowej na przyspieszoną. Wydaje się bowiem, że na takie rozwiązanie władze Halinowa byłyby skłonne się zgodzić. Po pierwsze droga o takim przebiegu prawie nie przecina ani nie przylega do większych skupisk domów, biegnie głównie polami i lasami, co obniżyłoby także znacząco koszty wykupu gruntów. Po drugie nie cięłaby ona gminy Halinów na kilka części, jak trasa ekspresowa, która z założenia nie ma połączeń z drogami lokalnymi. Po trzecie poprawiłaby połączenie Halinowa z częścią aglomeracji warszawskiej.
Wesola-gazeta.pl zapytała władze Halinowa o opinię na ten temat, ale na razie nie otrzymaliśmy od nich odpowiedzi. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że halinowski samorząd nie odrzuca z góry takiego rozwiązania.
Ciekawe jest oficjalne stanowisko GDDKiA. Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału tej instytucji, poinformowała nas, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nadal uważa, iż powinien być realizowany wariant WOW przecinający Wesołą. Jednak tylko dlatego, że jest on „wpisany w przygotowywane miejscowe plany zagospodarowania”, a także z uwagi na „stan zaawansowania prac projektowych”. To bardzo słabe argumenty. Tym bardziej, że np. mieszkańcy południowej części Starej Miłosny mogą się nie zgodzić na to, by do opracowywanego właśnie planu zagospodarowania tego terenu wpisać Wschodnią Obwodnicę Warszawy. Zaś prac projektowych przy WOW, poza ogólnymi koncepcjami, w zasadzie nie wykonano dotąd żadnych. Piłka jest więc ciągle w grze, a czas, na szczęście, gra na korzyść mieszkańców Wesołej, także dlatego, że w UE coraz bardziej zaostrzają się przepisy ekologiczne. To zaś też zmniejsza prawdopodobieństwo wybudowania obwodnicy przecinającej Wesołą.
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (91.94.149.3) / 19.11.2010 23:19:33
Burza emocji i minimum argumentów. W miesiąc po zbudowaniu obwodnicy nikt już nie będzie rozumiał o co chodziło w tym sporze, lęk przed nieznanym żelaznym wilkiem się ulotni. To typowy scenariusz realizacji drogowych.
We wszystkich przypadkach w dwa lata po zrealizowaniu inwestycji jak grzyby po deszczu wzdłuż trasy powstają całe osiedla. Zazwyczaj ceny gruntów są tam ok 5-7 procent niższe, ci bardziej świadomi kupują obecnie działki przy od wystraszonych właścicieli za 40-50procent ich realnej wartości. Co dla jednych jest wadą działki dla innych jest zaletą, dla jednych to będzie bliskość zjazdu dla drugich iluzorycznie niższa cena. - Gość (10.4.1.189) / 19.11.2010 16:50:41
Czyżby mieli państwo jakąś nową cudowną lokalizację obwodnicy - dobra dla wszystkich? Obawiam się, że nie. Czasy budowania autostrad przez las i przez tak zwane puste tereny lub nieużytki (bez ekspertyz przyrodniczych) skończyły się z wejściem do Unii Europejskiej (czego przykładem jest strzebla w Zielonce). Przy krytykowaniu trzeba też wykazać trochę rozsądku: obecnie jest za mało wjazdów do Warszawy, dlatego te wjazdy są przeciążone. Układ okrężny sprawdził się w wielu dużych miastach (Paryż, Moskwa), ale nie mogą to być obwodnice co 30-50 km, tylko najrzadziej co 10-15km. Gdyby chciano połączyć ul. Brata Alberta z ul. Czecha, to też bym protestował, mimo (albo własnie dlatego), że nikt tam nie mieszka, bo położonego tam pielęgnowanego od dziesięcioleci lasu naprawdę szkoda. Jeżeli jednak pewne tereny chronimy, to inne musimy poświęcić na cele komunikacyjne, bo inaczej zostaniemy odcięci od świata.
- Gość (83.24.238.226) / 19.11.2010 12:34:42
I tu jest chyba podstawowy problem. Wszechwładza urzędasów państwowych agencji jest porażająca. Jak się tak patrzy to w tym wzgledzie chyba jest gorzej niż przed 1989 rokiem. Aktualnie obowiazujące procedury (niestety w wielu dziedzinach) sprawiają, że w przypadku błedu trudno jest znależć winnych. Czyli sprawdza sie niestety stare powiedzenie, że nadmiar demokracji prowadzi do anarchii.
Jedyne rozsądne rozwiązanie, to przeznaczenie przez nasze władze odpowiednich środków na opracowanie nowych wizjonerskich projektów dogowych wokół naszej stolicy, takich które uwzględnią stan aktualny i założenia jej rozwoju przez co najmniej następne 25 - 50 lat. Niestety obawiam się, że nowego Starzyńskiego nie znajdziemy. Ale jak mawiają nasi sąsiedzi ze wschodu: "no, stremitsia nada".
Do roboty moi Państwo, szukajmy rozwiązań proponujmy je władzom stolicy. Biadolenie w internecie niczego nam nie da i nie rozwiąże tego bardzo istotnego dla nas problemu. - Gość (83.24.238.226) / 19.11.2010 12:18:06
Szanowni Państwo,
Faktem jest, że projekt WOW ma swoje lata. Nie ma 30 lat, ale jest datowany końcem lat 70-tych. Czyli jeszcze Edward Gierek. A tak w ogóle, jeśli mnie pamięc nie myli, to pierwsze przymiarki do tej obwodnicy to robił jeszcze Prezydent Starziński w końcu lat 30-tych. Czyli wówczas gdy rzeczywistość była jeszcze inna. W ferworze unicestwiania wszystkiego co PRL-owskie, naszej społeczności wesołowskiej umknęło to wspaniałe przedsięwzięcie.
I o ile w końcu lat 70-tych można było planować tę obwodnice, bo:
- teren Wesołej był faktycznie poza obrębem granic m.st. Warszawy,
- liczba stałych mieszkańców wówczas oscylowała wokół 1 tysiaca, a przebieg planowanej trasy, w zasadzie, planowany był faktycznie poza obszarem zabudowanym,
to dzisiaj mamy, już niestety dla projektantów, do czynienia:
- z dzielnicą Warszawy zamieszkaną przez ponad 20 tysiecy ludzi (wielkością zbliżoną do Wilanowa), z tedencją do dalszej rozbudowy (dzięki Bogu głównie jednorodzinnej),
- dzielnicą, która de facto, jako jedyna, ostała się w Warszawie jako enklawa zieleni i czystego powietrza.
W cywilizowanym Świecie, już dawno dokonano by korekt w projekcie, w taki sposób, aby wyprowadzić ruch tranzytowy poza aglomerację miejską, a u nas niestety ciągle wyciąga się "trupy" z szuflad projektantów. Wszystko na zasadzie - byle łatwiej i szybciej. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie uaktualnia swoich projektów, a winna to robić przynajmniej raz na 5 - 10 lat. Nie robi tego, bo jej pracownicy musieliby wyjechać w teren i uaktualniać swoje plany.
Nie robi tego, bo tłumaczy, ze nie ma na to pieniędzy. Lepiej wydawać setki tysięcy na własne ekspertyzy dla swoich i zaprzyjażnionych ekspertów, którzy z upartością kozy próbują przepychac przestarzałe projekty, nie licząc się z rzeczywistymi kosztami ich wdrażania. Lepiej jest bowiem płacić odszkodowania za tereny miejskie niż skorygować je tak, aby spełniały one swoje zadanie bez nadmiernej ingerencji w lokalne struktury miejskie. Przecież te odszkodowania podnoszą wartość inwestycji, a GDDKiA jest tym zainteresowana, ponieważ jej dochody są ściśle związane z wartością prowadzonych inwestycji.
- Gość (83.31.27.37) / 18.11.2010 16:26:53
Stanowisko niektórych mieszkańców Wesołej wobec obwodnicy przypomina działania rodziny G., która to rodzina przez wiele lat blokowała poszerzenie ul. Powstańców Śląskich na Bemowie. Może po prostu zabrakło dobrego mediatora? W Wesołej poza transparentami i hasłami nie ma działań ani stanowisk racjonalnych. Wszyscy wiedzą, że obwodnica jest planowana od ponad 30 lat, ale większość mieszkańców udaje, że jest takimi planami zaskoczona. Po części to wina urzędu dzielnicy (i rady dzielnicy), gdzie stale powinny być wywieszone mapy i plany projektowanych inwestycji. Przy sporządzaniu ostatnich planów zagospodarowania było tak, że mapy pojawiły się dopiero po zakończeniu konsultacji społecznych.
- Gość (10.4.1.189) / 18.11.2010 09:24:21
Mieszkam po ok 400m od 2 planowanych wariantów obwodnicy, ale znacznie bliżej ul. I Praskiego Pułku, która jest obecnie drogą tranzytową (samochody z obcą rejestracją stanowią tu 80-90%). Odpowiednio zaprojektowana obwodnica będzie mniej uciążliwa niż obecny ruch na drogach lokalnych. Zamknięcie pierścienia właśnie budowanej obwodnicy całej Warszawy jest nieuchronne, a to co możemy zrobić, to wywalczyć optymalne zabezpieczenia przed uciążliwością.
- Gość (83.24.220.183) / 17.11.2010 22:20:32
Dla zwolenników WOW przez Wesołą mam propozycję. Proszę o podanie swoich adresów, tak aby można było odpowiednio zaprojektować przebieg tej trasy i umożliwić wybudowanie odpowiedniej ilości zjazdów - tak, aby nie musieli zbyt daleko jeżdzić do węzłów drogowych. Życzę pogodnych snów, ale przed pójściem do łóżek proszę zaaplikować odpowiedni mocne środki nasenne.
- Gość (10.4.1.189) / 12.11.2010 07:39:25
Ci, którzy się cieszą, że wschodniej obwodnicy Warszawy nie będzie, powinni sobie odpowiedzieć na pytanie, którędy pojadą na północ i zachód samochody opuszczające obwodnicę południową w Majdanie? Jak na razie, to pojadą Traktem Brzeskim, Gościńcem, Mazowiecką, Praskiego Pułku i którędy się da, bo innego wyboru nie ma.
- Gość (91.94.182.148) / 14.10.2010 23:22:03
Choć brzmi to jak teoria spiskowa, to orientuje się ktoś może jaka będzie różnica w cenie za metr przy wypłacie rekompensat?
- Gość (91.94.152.83) / 13.10.2010 10:34:00
Podobny model przekrętu zastowano przy budowie mostu siekerkowskiego, tam w sprawę zamieszany był Pruszków i ówcześni włodarze. Kilku mafiozów trochę przesadziło, ale i tak zarobili i uciekli do Izraela m.in. słynny Graf. Poszukajcie w necie infornacji na ten temat bo to ciekawa historia, był też nakęcony bardzo dobry reportaż chyba w TVP. Obyśmy w finale nie musieli zmieniać nazwy miasta na Niewesoła.
- Gość (91.94.22.101) / 12.10.2010 15:38:54
Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego czy można szybko budować drogi z pominięciem wszelkich procedur to zapraszam do zapoznania się ze sprawą spółdzielni Świt, gdzie poprzedni burmistrz Wesołej a obecny wice Prezydent Warszawy w bezwzględny sposób nęka wszelkimi możliwymi kontrolami zakład pracy chronionej by zniechęcić spóldzielnię do przysługującego jej prawa odtworzenia części zajętego pod drogę budynku. Sprawa jest mocno upolityczniona, Pan J.W. i stacja TVN mają postawine zarzuty za publikowanie nieprawdy w reportażach ww stacji na temat spółdzieni. Tymczasem jak sądzę z pomocą urzytecznych idiotów decyzja środowiskowa uniemożliwiająca zmianę klasyfikacju działek zostanie unieważniona by dać czas na przekwalifikowanie gruntów na przebiegu WIIIA na budowlane, co z kolei przyniesie profit ich POsiadaczom (i nie tylko). Nie cieszyłbym się na miejscu zmanipulowanych mieszkańców z chwilowej wygranej, bo sprawa jest i tak przesądzona, chodzi tylko o ugranie wyższej stawki. Czasami trzeba tylko pomyśleć kto robi interesy jadąc na naszych plecach.
- Gość (89.77.48.80) / 12.10.2010 00:22:30
No to w końcu będzie ta WOW przez Wesołą czy jej nie będzie?
Z dopalaczami - po kikunastu zatruciach w kraju na własne życzenie i po medialnej wrzawie - przed kolejnymi wyborami Tusk sie rozprawił w kilka dni (z jakim skutkiem jeszcze zobaczymy)! Widać, że jednak jak sie chce to można!
A gdy chodzi o decyzje ostateczne, zgodne z prawem administracyjnym, na które od lat czekają nie tylko przeciwnicy i zwolennicy WOW ale przede wszystkim zdezorientowani właściciele nieruchomości, przez które ma przebiegać trasa, no to zapanowała jakaś totalna niemoc a nade wszystko niekompetencja najwyższych urzędników państwowych i co gorsza, niektórych składów sędziowskich WSA i NSA.
W uzasadnieniu porażającego wyroku WSA w sprawie WOW z dnia 17 maja 2010 roku jest to szczegółowo opisane.
A że ryba psuje się od głowy czują to najwyraźniej właściciele nieruchomości położonych na terenie Groszówki - Południe, przez którą przebiega wariant WIIIA.
10 października 2006 r. Rada m.st. W-wy uchwaliła studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Warszawy, w którym dla Groszówki Południe przewiduje się zabudowę jednorodzinną na działkach leśnych.
Dużo wcześniej, bo 18 maja 2000 roku Rada Miasta Wesoła podjęła uchwałę Nr. 183/XXV/2000 w sprawie przystąpienia do sporzadzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Wesoła-Groszówka Południe. Jednak procedura nie została zaawansowana na tyle by można było procesować ten plan zgodnie z ustawą z dnia 7.07.1994 r o zagospodarowaniu przestrzennym.
Uznano po jakims czasie, że konieczne jest opracowanie nowej uchwały zgodnie z ustawą z dnia 27 marca 2003 roku.
15 października 2007 roku Naczelnik Wydziału Planowania Miejscowego w Wesołej informuje, że duża ilość prowadzonych precedur planistycznych, a także ograniczone możliwosci Wydzialu Planowania Miejscowego sprawiają, że nie jest w stanie okreslić terminu sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Groszówki Południe.
Od 21 października 2010 obowiązuję nowa ustawa, znacznie ułatwiająca miejscowym władzom sporzadzanie planow zagospodarowania.
Ciekawe czy w Wesolej wyrobią się tym razem do następnej ustawy?
A może autor powyższego arytykułu zainteresowałby sie i tym problemem wszak dla wielu osób nie bez znaczenia jest fakt, czy w przypadku wywlaszczenia, konstytucyjnie słuszne odszkodowanie będzie wypłacone jak za działkę leśną czy budowlaną.
A tymczasem na zatłoczonych drogach ilość wypadków i ofiar śmiertelnych stale się zwiększa.
- Gość (87.96.11.114) / 10.10.2010 23:55:59
Mimo że wariant został ustalony w 1968r władze gminy (m.in. obecny vice Prezydent Warszawy) ochoczo rozdawały pozwolenia na budowę na przebiegu i w jego okolicach (aż do 2003roku) informując chętnych, że żadna droga tu nie będzie budowana. Może ktoś powinien się tym zająć.
- Gość (178.56.58.181) / 09.10.2010 18:09:21
Niektórzy uparcie niezauważają, że by puścić obwodnicę innym wariantem trzeba wyburzyć więcej domów, zrezygnować z tunelu, przejść w odległości mniejszej niż 100m całych osiedli . W przebiegu WIIIA Groszówka jest całkowicie chroniona tunelem, a na pozostałej części przebiegu stoi tylko kilka domów w odległości mniejszej niż 200m.
Szersza obwodnica daleko od miasta powstała w Budapeszcie, absolutnie nie zdała egzaminu, mieszkańcy wolą stać w korkach w mieście niż nadrabiać diesiątki kliometrów, poprostu jadąc w korku dotrą szybciej do celu. Większość przjeżdżających przez Budapeszt też niewybiera obwodnicy, jadą wzdłuż Dunaju.
Kwestia trucia też jest wyniesiona na wyżyny absurdu, samochód stojący w korku w pozostawia wielokrotnie więcej spalin i pyłu azbestowego z hamulców, niż normalnie jadący.
Lasy w Wesołej na przebiegu WIIIA to w większości tzw dwudziestoletnie młodniaki zaśmiecone i zdewastowane przez mieszkańców. Walory przyrodnicze raczej żadne.
Nie można pozwolić by zwykły egoizm, techniczny analfabetyzm i nieuzasadniony strach podsycany przez niektórych radnych, dla których walka z obwodnicą jest jedyną metodą na utrzymanie się na stołku, blokowały tak istotną inwestycję. - Gość (87.205.166.141) / 08.10.2010 18:46:38
Według moich informacji określenie osi planowanej WOW i rezerwa terenu datuje się na 1968r. To że nikt nie traktował tego poważnie niczego nie zmienia.
- Gość (77.255.56.223) / 05.10.2010 23:13:38
Głupota komentarzy poraża.... drodzy...chyba od niedawna weslołowianie więc raczej pseudo.... jak sama nazwa wskazuje ma to być obwodnica Warszawy , w cywilizowanym świecie taka obwodnica przebiega nawet kilkadziesiąt km od miasta. Za parę lat okaże się ze to byl kolejny nieprzemyślany, poroniony pomysł.
Oczywiście mieszkanie przy drodze szybkiego ruchu to standard polskich wsi i jestem w stanie zrozumieć takie przyzwyczajenie, chcesz mieć szybko, to mieszkaj bliżej centrum Warszawy, moja rodzina mieszka od zawsze w Wesołej z powodu spokoju i zieleni .coś za coś . - Gość (87.96.35.198) / 03.10.2010 02:11:10
Zgodnie z umową pomiędzy RP i UE oraz dyrektywami UE dotyczącymi rozwoju infrastruktury drogowej na obszarze strefy Schengen do roku 2017 ma zostać zakończona budowa dróg i autostrad objęta planem (ww umową) 2008-2012, dotyczy to również obwodnicy Wawy. W razie niedotrzymania umowy RP zobowiązana jest do zapłaty, każdorazowo za każdy rok zwłoki, kary za każdy kilometr niezbudowanej drogi (z każdym rokiem wyższej).
W tym konkretnym przypadku koszty poniesie miasto Wawa, ale ma możliwość zdjęcia tych środków z budżetów gmin w różnym stopniu. Niespodziewam się by burmistrzowie pozostałych gmin wzięli na siebie podatek od luksusu niezbudowania obwodnicy w gminie Wesoła i de facto zapłacą go sami mieszkańcy w postaci podniesinego podatku od nieruchomości lub zamkniętego przedszkola publicznego. - Gość (79.162.44.230) / 30.09.2010 12:53:51
A może tak skończyć z zasadą solidaryzmu społecznego i obciążyć osoby protestujące, przecież nie są anomimowe, kosztami które w wynikną z odsunięcia w czasie inwestycji. A chodzi tu o poniesione już milionowe koszty, utratę dotacji unijnych i wypłaty dla ludzi poszkodowanych w wypadkach na nędznej jakości drogach. Może te osoby powinny poprostu zrzec się pobierania swoich świadczeń socjalnych i pensji jako urzędniczych na pokrycie ww kosztów. Dlaczego wszyscy mają ponosić koszty chorobliwej fobii jakiejś niereprezentatywnej garstki osób. Dlaczego ja mam płacić większe podatki, narażać codziennie życie na drodze, a w przyszłości wziąć mniejszą emeryturę z powodu czyjejś absolutnej ignorancji. Dlaczego wysiłki większości społeczeństwa są niweczone przez garstkę emerytów zastraszonych przez kilku cwaniaczków (radnych) robiących na tym loklany kapitał polityczny?
- Gość (94.158.237.73) / 29.09.2010 13:15:22
Bedzie czy nie bedzie? Jaka decyzja zapadła. nie moge się doszukac odpowiedzi. M
- Gość (10.4.0.253) / 27.09.2010 18:00:24
Pojawiają się opinie, że Wesoła ma "nadzwyczajne" walory przyrodnicze, do których to walorów mieszkańcy są "wyjątkowo przywiązani". Jeżeli przejdziemy do konkretów, to okaże się, że walory te w skali Warszawy są duże, ale już w skali województwa mazowieckiego, czy całej Polski są "takie sobie", czyli przeciętne albo na znacznej części obszaru dzielnicy poniżej przeciętnych. Te walory to nie tylko ładny widok (bo różne widoki mogą być ładne dla różnych ludzi), ale gatunki i siedliska podlegające szczególnej ochronie - to są kryteria powszechnie przyjmowane w Uni Europejskiej. Smutne, ale prawdziwe jest to, że liczba gatunków i powierzchnia siedlisk proprytetowych na terenie Wesołej znacznie zmniejszyła się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Mieszkańcy "kochający przyrodę" i organizujący pikiety przeciwko budowie obwodnicy nie mają jednoczesnie oporów przy wyrzucaniu śmieci i gruzu do lasu (stanowiącego często własność ich sąsiada), przed paleniem śmieci, jeżdżeniem po lesie quadami i nie mają oporów wobec innych form dewastacji przestrzeni publicznej. Gdy kilkanaście lat temu próbowano zrobić inwentaryzację przyrodniczą Wesołej (obecnie tzw. fizjografia jest przyjętą formą dokumentacji terenu) radni i dziennikarze "robili sobie jaja", że będzie to polegało na ocenie, czy łoś przejdzie "z prawa na lewo czy odwrotnie". Z tego powodu inwentaryzacji nie dokończono i nie opublikowano. Teraz NIE MA dokładnej dokumentacji przyrodniczej, która mogłaby być argumentem w sporze za takim, czy innym, przebiegiem obwodnicy. To, że ktoś chodził na spacer do lasu przez 20 lat i chciałby chodzić nadal, nie jest żadnym argumentem, bo każdy "ma swój las", park czy łąkę gdzie chciałby chodzić na spacer /tylko, że to nie jego teren!/ i z powodów sentymentalnych nie dałoby się przeprowadzić żadnej inwestycji. Już kilkadzisiąt lat temu powstał projekt, żeby las państwowy między ul. AK i Niemcewicza przekształcić w park leśny (urządzono nawet ścieżkę zdrowia), ale pomysł ten nie spotkał się z szerszym zainteresowaniem. Teraz szanowni mieszkańcy mogą mieć pretensje tylko siebie, że w porę nie zadbali od odpowiednie zabezpieczenie formalne i faktyczne terenów, na których im zależy.
- Gość (10.4.1.189) / 27.09.2010 15:56:25
Niektórzy internauci mają "amerykańskie" problemy z czytaniem mapy: z mapy jasno wynika, że węzły Rembertów, Groszówka i Zakręt będą służyć bezpośrednio mieszkańcom Wesołej (=tam, czyli w 3 miejscach, można wjechać na obwodnicę). Dodatkowa korzyść, to przejęcie przez obwodnicę dużej części ruchu z ulic Okuniewskiej, Niemcewicza i Praskiego Pułku. Projektanci obiecali, że część obwodnicy między Niemcewicza i Prusa będzie schowana w tunelu, co ograniczy skutki "przecięcia" dzielnicy. Tunele sprawdzają się choćby na Powiślu, w Barcelonie, Lucernie, Neuchatel itd. Straszenie ludzi "odwodnieniem" terenu na Groszówce to czysta manipulacja, bo wody podziemne zalegają tu na 5-10m!
- Gość (10.4.0.253) / 27.09.2010 15:40:45
Sama Żołnierska i Patriotów nie rozwiąże sprawy - jak mają dojechać do Warszawy ludzie z Sulejówka, Halinowa i okolic? Którędy Warszawiacy mają pojechać na weekend na wschód: Traktem Brzeskim i Okuniewską już teraz jeżdżą tysiące samochodów i więcej się tam nie zmieści. Trzeba pogodzić się z tym, że my jeździmy koło domów innych ludzi, a inni jeżdżą koło nas, tylko żeby to była jazda ,a nie wieczne stanie w korku.
- Gość (212.160.172.70) / 24.09.2010 10:54:54
Popieram działania siskomu w celu usprawnienia dróg w Warszawie, ale obwodnica wschodnia przez Wesołą, z całym szacunkiem, nie jest dobrym rozwiązaniem. Wykorzystajmy i tak już zniszczone tereny np. ul. Zołnierską i zróbmy z niej prawdziwie przelotową arterię zamiast poświęcać kolejne tereny. Wybudowanie obwodnicy nie rozwiąże korków w Wesołej tworzących się z powodu zamkniętych szlabanów. Samochodów przybywa. Trzeba przesiąść się do SKM.
- Gość (83.31.34.240) / 23.09.2010 22:41:19
Ja mam już dosyć tego odwlekania ostatecznej decyzji całymi latami; planowany przebieg obwodnicy "dotyka" mojego miejsce zamieszkania; od prawie 10 lat nie wiem co robić i czy robić - inwestycje niedokończone, miasto nie doprowadza do tego miejsca żadnej infrastruktury (woda, kanalizacja, droga dojazdowa). Skończy się tym, że w końcu w podeszłym wieku będę musiała rozpoczynać budowę nowego domu, albo przez następne kilka lat siedzieć jak na walizkach i czekać , albo bez sensu tracić energię i pieniądze na coś co ma być wyburzone.
Ile można? - Gość (77.68.106.13) / 22.09.2010 22:55:49
Zabawne ile pojawiło się nagle głosów popierających obwodnicę przez Wesołą, nawet wysyłanych z tych samych komputerów (adresy ip). Największą bzdurą jaką piszą ci "mieszkańcy" Wesołej jest to, że WOW poprawiłoby komunikację w dzielnicy. To jawne kłamstwo, ponieważ na drogach ekspresowych unika się skrzyżowań kolizyjnych. Droga przecina dzielnicę, ale nie można na nią wjechać. Nie wiem jak ma to pomóc mieszkańcom Wesołej w szybszym dojeździe do pracy. Nie wiem jak ma to rozładować ruch samochodowy przy Praskiego Pułku i nie wiem co to ma wspólnego z wiaduktem kolejowym i emerytami?
Chyba nawet wiem dlaczego tyle takich dziwnych wpisów się pojawiło. Przypomina mi się jak parę lat temu - kiedy temat WOW stawał się znów gorący - mieszkańcy Bemowa ostrzegali przed grupą "entuzjastów" na rzecz dróg ekspresowych itp. Ludzie z Bemowa mieli podobny problem i protestowali by nie przecinać ich dzielnicy wpół. Ochotniczo ich głosy zwalczali owi "entuzjaści". Z tego co pamiętam też byli ze SISKOMu, do którego www link pojawił się jako jeden z pierwszych wpisów pod tym artykułem. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, ale nie lubię jak ktoś się podszywa pod mieszkańca dzielnicy i pisze rzeczy mało rozsądne. Bardzo dziwna sprawa.
Przypomina mi to specyficzny trend nasilający się nie tylko w Europie. Wokół kontrowersyjnych projektów powstają stowarzyszenia je wspierające. Jeśli tematem jest wyrąb części rezerwatu będącego pod ochroną ze względu na unikalną/zagrożoną wymarciem faunę i florę, zwykle powstaje grupa nazywająca się, np. Miłośnicy Zieleni i Publicznej Przestrzeni, która buduje pozytywny obraz sytuacji. Entuzjaści szeroko argumentują i wszystkich o zdaniu przeciwnym uznają za ignorantów. Starają się budować swój obraz jako "specjalistów" i ludzi chcących "dobrze". Cóż, Wschodnia Obwodnica Warszawy pomoże emerytom w Wesołej, tak? A mieszkańcy szybciej dojadą do pracy drogą, na którą nie mogą wjechać choć jest pod domem, tak?
Pewnie i po moim komentarzu rozgorzeje podobna dyskusja. Mądrej głowie dość dwie słowie... - Gość (83.31.23.226) / 20.09.2010 20:15:33
Dzisiaj, czyli 20 września ok 18:00 korek na ul. Praskiego Pułku sięgał od torów do ul. Broniewskiego, czyli miał ok 2km. I był to "korek stojący", gdyż szlabany przy stacji Wesoła były prawie cały czas opuszczone. Taka sytuacja w godzinach popołudniowego szczytu komunikacyjnego zdarza się coraz częściej i jedynym rozwiązaniem wydaje się wiadukt nad torami - tylko gdzie go zlokalizować? Gdyby zaczęto budować obwodnicę w terminie, wiadukt między Wesołą i Rembertowem byłby już gotowy!
- Gość (10.4.1.189) / 20.09.2010 13:11:24
Kilka lat temu emeryci i proboszczowie w Wesołej zbierali podpisy przeciw obwodnicy - efekt jest taki, że między Starą Miłosną i PKP Wesoła (ok 4km) trzeba stać w korku, nierzadko 20-30 minut, a emeryci nie bardzo mogą przejść na drugą stronę ulicy!
- Gość (10.4.1.189) / 20.09.2010 13:08:15
Powinni jak najszybciej zbudować obwodnicę, bo mieszkańcy Wesołej pracujący w centrum Warszawy potrzebują obecnie na przejechanie 15-18 km 1-1,5 godziny. Poza tym przez Wesołą (ulicami AK, I Praskiego Pułku i Niemcewicza) jeżdżą codzienie i robią niepotrzebne korki pojazdy z Sulejówka i Halinowa, które nie mają lepszej drogi. Każda lokalizacja nowej drogi jest komuś nie na rękę, ale bez nowej obwodnicy nasza dzielnica za kilka miesięcy zakorkuje się zupełnie.
- Gość (91.94.72.96) / 15.09.2010 13:34:52
A co z 50 milionami które zostały wydane na prace projektowe i weryfikacje, wariantowanie, badania geologiczne, pomiary geodezyjne, ustalenia międzyresortowe i wiele innych. Raczej nie cieszyłbym się, że przepadną razem z dotacjami Unijnymi, radość z tego powodu jest dla minie niezrozumiała
- Gość (83.24.204.88) / 14.09.2010 09:46:01
Należy popierać i rozwijać komunikację zbiorową!
- Gość (83.5.175.89) / 14.09.2010 05:11:53
Obwodnica w innym wariancie niż zatwierdzony to usychanie mojej dzielnicy.
Niech się już skończą te brednie o "szkodliwości" - pojawiają się one zawsze przy okazji budowy czegokolwiek gdziekolwiek, a później okazuje się, że kury dalej dają mleko a krowy niosą jajka dawniej.
(Dla wyjaśnienia dodam, że moja dzielnica to Wesoła (Zielona), a przebieg WOW mam za płotem.)
Jaśniejący z treści artykułu klimat oznacza dla mnie, że nie będę raczej stałym czytelnikiem wesola-gazeta.pl, bo zmęczyli mnie ludzie o takim podejściu do życia :-( - Gość (94.254.185.101) / 12.09.2010 23:34:06
Ekspresówki i autostrady są bardzo potrzebne, zgadzam się, że także przez ich brak mamy bardzo niebezpieczne drogi. Ale można przecież wybrać taki ich przebieg, żeby zminimalizować ich negatywny wpływ na otoczenie. W przypadku WOW GDDKiA nie starała się tego zrobić.
- Gość (91.94.24.144) / 12.09.2010 23:28:48
Niestety mało kto się zastanawia ile osób ginie rocznie jeżdżąc substytutami autostrad i ekspresówek. W skali kraju jest to 5300-5800 ludzi rocznie, dla kraju o populacji 40 mln średnia europejska to 1200-1300, z czego ok 20/rocznie osób na ulicach będących tymczasowym zamienikiem WOW. Czyli osoby (protestujący mieszkańcy i nieudolni urzędnicy) wstrzymujące tą inwestycję (pierwotnie miała być zakończona na początku 2010 roku) uśmierciły już ok 15 ludzi i licznik bije, ale dla niektórych to tylko statystyka i sumienie ich nie dręczy. Tylko czy swoim pseudosukcesem byliby w stanie z podniesionym czołem pochwalić się rodzinom tych ofiar, np z wdową z dziećmi, której mąż zginął (na odcinku gdzie miałabyć WOW) 1 lutego na drodze z Sulejówka do Otwocka, albo z mężem kobiety która zginęła z dzieckiem w drugim samochodzie tego wypadku. Tym co są przekonani, że warto było ponosić takie i inne ofiary chętnie udostępnię dane rodzin, może to zmieni ich głupawe samozadowolenie, że swojego sukcesu. Można mi zarzucić, że łatwo dyspomuję cudzym dobrem i osądzam innych. Nic bardziej błędnego, mój dom leży na przebiegu WIIIA, mimo to nie protestuję, bo rozumiem wyższą konieczność i nie uważam, że obwodnica cokolwiek ujmie walorom Wesołej, bo nadal mam zamiar tu mieszkać.
- Gość (94.254.185.101) / 12.09.2010 23:28:32
Problem w tym, że problemów komunikacyjnych Wesołej ta obwodnica nawet w najmniejszym stopniu nie rozwiąże - ta obwodnica ani naszej dzielnicy ani nawet Warszawie nie jest potrzebna. Warszawa ma wschodnią obwodnicę dla tirów i nie tylko (droga nr 50) oraz planuje wewnętrzną wschodnią obwodnicę - Żołnierską i Trasą Olszynki Grochowskiej - to wystarczy.
- Gość (178.56.18.12) / 12.09.2010 19:37:47
mam nadzieję że zrobią tę obwodnice jak najszybciej - przeprowadziłem się do Wesołej 25 lat temu i cały czas tylko słyszę obietnice że powstanie - a problemy z dojazdem gdziekolwiek coraz większe. Mieszkam w samym centrum dzielnicy i obecnie proponowany przebieg bardzo mi odpowiada. Rozumiem że każdy potrzebuje dróg , szkół, boisk, oczyszczalni, budownictwa socjalnego tylko że nie u siebie a u sąsiada - ale jakiś umiar musi być. Obwodnica w Okuniewie czy Halinowie żadnych moich problemów nie rozwiąże. Równie dobrze można by zbudować lotnisko międzynarodowe w Bieszczadach lub na Pustyni Błędowskiej bo tam może by mniej ludzie protestowali. Najbardziej obawiam się że obrońcy krzyża z Krakowskiego Przedmieścia zaczną bronić Wesołej przed tą obwodnicą.
- Gość (83.24.238.219) / 12.09.2010 19:24:33
Wschodnia obwodnica Warszawy. Dokładne mapy znajdą Państwo pod adresem:
http://www.siskom.waw.pl/s17.htm
- Gość (172.17.5.23) / 12.09.2010 11:29:48
No i bardzo dobrze !!!


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










