OSP Stara Miłosna – bez niej duża część Wesołej byłaby mniej bezpieczna
Do wielu pożarów i akcji ratowniczych w Starej Miłosnej ochotnicza straż pożarna z tego osiedla przyjeżdża jako pierwsza. Czasem nawet 10 minut wcześniej niż państwowa, zawodowa straż pożarna.
Z prostego powodu: strażacy z OSP Stara Miłosna mają siedzibę na miejscu i nie muszą przebijać się przez korki tak, jak ich koledzy z najbliższej państwowej straży, czyli z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) nr 12, której podlega Stara Miłosna i która ma swą siedzibę w Radości. Zanim strażacy z JRG nr 12 dojadą do Starej Miłosnej, muszą przedrzeć się przez trzy korkujące się ulice: Patriotów, Czecha i Trakt Brzeski. Nie mogą skrócić sobie trasy, jadąc tzw. drogą po płytach (czyli Borkowską), łączącą Międzylesie i Starą Miłosną, bo ich auta gaśnicze mają osobno zawieszone kabiny i z tego powodu mogłyby się uszkodzić na wybojach tej ulicy.
Ta sytuacja nie zmieni się zasadniczo nawet po wybudowaniu Nowoborkowskiej, która zastąpi tzw. drogę po płytach. Bo wtedy strażacy z Radości, jadąc do Starej Miłosnej, wciąż będą musieli pokonywać zatykającą się ulicę Patriotów. I nawet gdyby korków tam nie było, to do naszego osiedla i tak będą mieć z dziesięć kilometrów.
O tym, jak bardzo Ochotnicza Straż Pożarna Stara Miłosna, obchodząca w tym roku 95. rocznicę powstania, jest potrzebna, mieszkańcy tego osiedla przekonywali się nieraz. Strażacy z tej jednostki zajmują się bowiem nie tylko gaszeniem pożarów. Usuwają zwalone drzewa, pomagają służbom ratowniczym w akcjach związanych z wypadkami drogowymi. Latem zeszłego roku odpompowywali – wraz z innymi jednostkami strażackimi - wodę z zalanych po obfitych deszczach ulic Starej Miłosnej.
OSP Stara Miłosna, której prezesem jest Zbigniew Mikos, tak się zorganizowała, że w ciągu dnia, od godz. 8 do 20, cały czas jest gotowa, by od razu ruszyć do pożaru. Jej strażacy cały czas się szkolą (w tym roku chcą wyszkolić się z kierowania ruchem na drodze – ta umiejętność jest potrzebna np. podczas wypadków, do których straż pożarna nieraz szybciej przyjeżdża niż policja), dzięki czemu są świetnie przygotowani do akcji. W zeszłym roku OSP Stara Miłosna wzięła udział w ponad 200 akcjach ratowniczych, także poza tym osiedlem. Pomagała m.in. w układaniu worków w Wawrze, gdzie wylał Kanał Wawerski. Ale była też na wałach wiślanych, gdy stolicy groziła powódź. Oprócz tego zabezpieczała od strony przeciwpożarowej wiele dzielnicowych imprez, m.in. Piknik Wesoła 2010 na hipodromie.
A co najbardziej budujące, OSP Stara Miłosna planuje rozwijać swoją działalność (już zaczęła np. tworzyć młodzieżową drużynę strażacką,). Mimo, że już teraz jest silną i dużą jednostką, jedną z największych organizacji pozarządowych w Wesołej. Liczy aż 45 członków. Ludzi najróżniejszych profesji. Jest blacharz, informatyk, prawnik, są psycholodzy, absolwenci medycyny i studenci. Część z nich to osoby spoza z naszej dzielnicy, nawet takie, które mieszkają w centrum Warszawy. Jest to „coś” w naszej straży, co ich przyciąga. Do tego stopnia, że w remizie OSP Stara Miłosna w ciągu dnia ciągle ktoś jest, dzięki czemu ta jednostka gaśnicza może niemal od razu ruszać do akcji. - W godzinach 8-20, od otrzymania wezwania do akcji do wyjazdu mija u nas maksymalnie 2 minuty – mówi Gabriel Grabicki, naczelnik staromiłośniańskiej OSP. – W nocy zajmuje to nam do 8 minut.
Działalność i plany OSP Stara Miłosna powinny więc interesować wszystkich mieszkańców tego osiedla. Tym bardziej, że ta organizacja wychodzi ze swymi inicjatywami na zewnątrz. – W tym roku zaplanowaliśmy między innymi szkolenia z udzielania pierwszej pomocy dla okolicznych mieszkańców – mówi naczelnik Grabicki.
Na św. Floriana, czyli 4 maja, w OSP Stara Miłosna będzie dzień otwarty. A jesienią, na 95-lecie powstania tej organizacji, szykuje się w niej jeszcze większa impreza. Warto przy tej okazji przypomnieć, że już przed wojną OSP Stara Miłosna tak dobrze działała, że w dowód uznania jej ówczesny szef, Józef Kołakowski, został zaproszony na spotkanie z Józefem Piłsudskim.
Niestety, to wszystko nie oznacza, że OSP Stara Miłosna nie ma problemów. Główny to wysłużone już wozy strażackie. Dwa z nich mają już ponad 20 lat, a trzeci – przeszło 30. Tymczasem w państwowej, zawodowej straży w Polsce auta gaśnicze wycofuje się z eksploatacji już po 10 latach. OSP Stara Miłosna, choć umie zarabiać na swoje utrzymanie, nie stać na to, żeby wymienić swoje auta na nowsze. Czyni więc starania, żeby otrzymać choć jeden z wozów wycofywanych z zawodowych jednostek. Nie wiadomo jednak, czy to się uda, bo chętnych na te auta nie brakuje. Brakuje w tej kwestii lobbingu ze strony władz Wesołej. Tak przynajmniej twierdzą osoby zorientowane w sprawie. Coś w tym musi być, bo nasi strażacy narzekają na brak wsparcia ze strony władz dzielnicy. – Dzielnica po naszej prośbie obiecała nam kupić pompę pływającą, której używa się w akcjach związanych z powodzią czy lokalnymi podtopieniami – mówi naczelnik Grabicki. – I dzielnica kupiła tę pompę, po czym przekazała ją Gimnazjum nr 119, gdzie ten sprzęt od kilku lat stoi w magazynie i obrasta kurzem. Mimo, że ostatnio dość często uczestniczymy w akcjach, w których taka pompa bardzo by się przydała.
My, jako redakcja, wesola-gazeta.pl, mamy nadzieję, że to się zmieni i gorąco apelujemy do władz Wesołej o większe wsparcie dla naszych dwóch ochotniczych straży pożarnych, OSP Stara Miłosna i OSP Wesoła. Bo przecież warto i trzeba ich wspierać, opłaci się to całej naszej dzielnicy.
Przy tej okazji informujemy, że w razie pożaru w Starej Miłosnej albo innej sytuacji na tym osiedlu wymagającej interwencji strażaków należy dzwonić nie tylko na numer 998, ale także na bezpośredni numer alarmowy OSP Stara Miłosna – 22 773 39 78. To może bowiem skrócić czas oczekiwania na przyjazd straży.
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (unknown) / 17.02.2012 08:08:23
www.ospstaramilosna.com.pl
- Gość (46.113.232.69) / 31.01.2011 18:21:58
Jestem synem językoznawców (slawistów) z wykształcenia, ale moi rodzice już dawno nie żyją. Szkoda, że już nie mogę ich zapytać o to, jak należy odmieniać nazwę osiedla Stara Miłosna. Mój ojciec, choć większość życia pracował jako muzealnik, to do grobowej deski interesował się zagadnieniami lingwistycznymi.
O to, jak obecnie należałoby odmieniać nazwę Stara Miłosna, zapytam mojego byłego wykładowcę, prof. Bralczyka, ale dla zobiektywizowania osądu także innych wybitnych znawców języka polskiego.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Moich Polemistów i Krytyków
Jacek Krzemiński - / 31.01.2011 09:11:04
Widze źe wywolalem "burze" Swoja obecnoscia w tym artykule....?
Nie bylo to Moja intencja..?
Widze źe zebralo sie tu grono anonimowych ekspertów bez "etatów"..?
Ta cala dyskusja jest nie potrzebna..?
Pozdrawiam Redaktora który napisal Ten artykul.....
- Gość (62.152.133.39) / 31.01.2011 00:43:10
No cóż Panie Jacku... jak widzę i Pan promuje "schodzenie na psy" polszczyzny.
Szkoda, że coraz większa rzesza redaktorów, dziennikarzy i innych ludzi mediów, podpiera się "obiema poprawnymi formami", "obocznościami" i tym podobnymi, wyłącznie po to by usankcjonować swoje błędy...
Dotychczas słyszałem, że "włanczanie", "naboi", "pokoi", "tramwai" itd, też jest poprawne.
Niedługo mogę się spodziewać, iż usłyszę, że to oboczności.
Szanowny Panie, otóż "Stara Miłosna", "Jabłonna" oraz "Wiązowna", są (no, może BYŁY jeszcze 10 lat temu) podawane na polonistyce jako przykłady kiedy forma przymiotnikowa, w nazwie własnej, przechodzi w formę rzeczownikową, a za tym zmienia się sposób odmiany.
Z resztą, żeby nie szukać przykładów na tak wysokich szkołach.... "Stara Miłosna" i "Jabłonna" były też przytoczone w podręczniku do nauki języka polskiego dla szkół podstawowych.
Ja we własnej osobie, rodzony w połowie lat 70tych, z takiego się uczyłem.
Ale to były te czasy sprzed ery wszechobecnej dysleksji... czyli my nie mieliśmy wymówki i wykrętu od rzetelnej nauki.
Pozdrawiam
Przemek Urban
P.S. A'propos mediów - już słyszałem, w TV, formę "medii". To też zapewne - Gość (188.33.249.170) / 30.01.2011 22:07:25
Pisze się i "Starej Miłosnej", i "Starej Miłosny" - obydwie formy są poprawne językowo. Tak a propos podstaw gramatyki, to jest w nich mowa także o tak zwanej formie obocznej i odmiana fleksyjna nazwy naszego osiedla taką formę właśnie ma. A oto inny przypadek formy obocznej: psycholodzy i psychologowie - obydwie odmiany są poprawne. Pisząc o Starej Miłosnej, wolę właśnie tę formę odmiany, bo wydaje mi się bardziej naturalna, bardziej zbliżona do języka mówionego.
Jacek Krzemiński - Gość (62.152.133.39) / 30.01.2011 18:44:21
Panie Jacku Krzemiński!!!
Pisze się "Starej Miłosny", a nie "Starej Miłosnej".
Podstawy gramatyki języka polskiego się kłaniają.... - / 28.01.2011 13:40:41
Źycze Straźakom(calej obsadzie) w Starej Milosnej (Wesola) dalszych sukcesów.....
Oby zawsze byli gotowi przyjsć NAM z POMOCA wtedy kiedy BEDA potrzebni:).


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










