Nowoborkowska ma być wybudowana w zaplanowanym wcześniej terminie. Mimo komplikacji i protestów
Tak wygląda obecnie droga, którą ma zastąpić Nowoborkowska
Budowa drogi łączącej Starą Miłosną z Międzylesiem, czyli ulicy Nowoborkowskiej, ostatnio mocno się skomplikowała. Z różnych powodów zaprojektowano tę drogę tak, że grozi ona podtapianiem ulic Agawy i Borkowskiej oraz zniszczeniem 200-letniego dębu, rosnącego obok Oczyszczalni Ścieków „Cyraneczka” i będącego pomnikiem przyrody. Jedno i drugie wzbudza protesty mieszkańców. Mimo to Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych zapewnia, że Nowoborkowska będzie wybudowana jeszcze przed wakacjami, tak, jak wcześniej zaplanowano.
Największym zagrożeniem dla 200-letniego dębu, do którego budowana już Nowoborkowska ma prawie przylegać, jest rów odwadniający tę ulicę. Przy jego kopaniu może dojść do uszkodzenia korzeni drzewa. – Dlatego zleciliśmy projektantowi, żeby na wysokości tego dębu zastąpił rów odwadniający innym rozwiązaniem – mówi Małgorzata Gajewska, rzecznik Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych (ZMID), który prowadzi tę inwestycję. – Nie będzie to miało jednak wpływu na termin zakończenia prac.
Niestety, zastąpienie rowu czymś innym nie daje gwarancji, że drzewo ocaleje. Jego korzenie mogą być bowiem uszkodzone także w wyniku budowy samej drogi i ścieżki rowerowej. Najsmutniejsze jest to, że do takiej sytuacji dopuściły służby odpowiedzialne za ochronę środowiska (chodzi m.in. o Biuro Ochrony Środowiska Urzędu Miasta St. Warszawy). Zwolniły one bowiem ZMID z obowiązku wykonywania raportu oddziaływania tej inwestycji na środowisko, mimo, że przecina ona park krajobrazowy. A do tego poinformowały drogowców, że 200-letni dąb, rosnący obok „Cyraneczki”, nie jest pomnikiem przyrody, co nie było zgodne z prawdą. Jeszcze gorsze jest to, że miejscy urzędnicy, naprawiając swój błąd, idą po najmniejszej linii oporu. To znaczy zamiast odsunąć Nowoborkowską trochę bardziej od pomnikowego dębu, co nie wymaga nadzwyczajnych działań, proponują „program minimum”, czyli zneutralizowanie rowu odwadniającego.
W przypadku odwodnienia ulic Agawy i Borkowskiej też się nie wysilają. Mieszkańcy, którzy przy tych ulicach mają swe domy, chcą niewiele: przede wszystkim budowy dwóch dodatkowych przepustów pod Nowoborkowską, które ułatwiłyby spływ wody z tego obszaru do Kanału Wawerskiego. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych odpowiada, że nie ma pozwolenia na budowę tych przepustów i nie dysponuje terenem, potrzebnym do ich wykonania. Dlatego przekazał postulaty mieszkańców Urzędowi Dzielnicy Wesoła, którego przedstawiciele wcześniej powiedzieli, że ta sprawa nie jest w ich kompetencjach, że to jest w kompetencjach ZMID. Czy to nie klasyczne odbijanie piłeczki?
Przyglądając się zachowaniu miejskich i dzielnicowych urzędników w tej kwestii, można odnieść wrażenie, że zależy im tylko na tym, żeby jak najszybszej tę inwestycję zakończyć, „odhaczyć” w planie i mieć z nią już święty spokój. Niby słuszna postawa, pod warunkiem, że nie doprowadzi do fuszerki i dających się uniknąć zniszczeń. W tym przypadku ryzyko fuszerki i niepotrzebnych zniszczeń jest spore.
Jacek Krzemiński
Komentarze
- Gość (83.24.164.90) / 15.02.2011 13:06:59
Krótka informacja dla zainteresowanych mieszkańcówul. Borkowskiej,Granicznej
Agawy,jak na dzień dzisiejszy,w/g mego rozeznania,wyglądają sprawy:
URZAD DZIELNICY otrzymał już propozycję PROJEKTANTA odnośnie odwodnienia
ul. Agawy-studnia plus podłączenie do kanalizacji w ul.Granicznej.TERAZ wszystkow rękach Urzędu,aby projektant uzupełnił swój projekt o to rozwiązani
NACZELNIK wydziału inwestycji p. Andrzej Pylak w dniu 11lutego dokonał wizji lo
kalnej,terenu pomiędzy ul. Torfową, a Nowoborkowską. Nie byliśmy w stanie do-
trzeć jedynie do przepustu w Nowoborkowskiej z racji potężnego błota tam zalegającego.Pan Naczelnik wyraził zadowolenie z wizyty i jak się wyraził lepiej zrozumiał konieczność kompleksowego odwodnieniaoraz mojepropozycje.Poinformował,że będzie prosił p.Burmistrza o zorganizowanie spotkania z p.królem właścicielem działki przy Borkowskiej celem
odtworzenia rowów drenażowych. Zbigniew Wasiukiewicz
- Gość (83.31.11.32) / 08.02.2011 07:50:50
Widocznie mieszkańcy tej okolicy nie mają tyle szczęścia, aby w ich najbliższej okolicy mieszkał ktoś z grona licznej grupy radnych z S.M., zapewne inwestycja wyglądałaby jak inne pośrednio lub bezpośrednio przylegające do posesji naszych niezastąpionych.


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










