A A A

Komunikacja miejska w Wesołej – nie jest źle, ale może być dużo gorzej

17.03.2011, 05:04

Linia autobusowa "514" wśród linii zagrożonych likwidacją. Wciąż możliwe także skrócenie tej linii oraz "502" do ronda Wiatraczna. Niepewny los 411. Takie wnioski nasuwają się po zapowiedziach zmian, jakie chce wprowadzić Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM). Zmian, które w niektórych przypadkach pogorszą sytuację pasażerów. To o tyle dziwne, że ZTM wielokrotnie dawał dowody na to, że słucha i uwzględnia w swych decyzjach opinie mieszkańców.

Zacznę od tematu najgorętszego, czyli ewentualnej likwidacji linii autobusowej "514", jedynej, która łączy centrum Wesołej oraz osiedla Wola Grzybowska, Groszówka i Zielona z centrum Warszawy. Dowodem na to, że tę likwidację ZTM rozważa, jest pismo, które przesłał mieszkańcom rembertowskiego osiedla Pocisk. W odpowiedzi na ich prośbę o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu "514". ZTM napisał m.in., że nie zamierza zwiększać tej częstotliwości, a na dodatek rozważa wycofanie linii „oferujących niewielką liczbę kursów bezpośrednio do Centrum, a zwiększenie liczby połączeń o dużej częstotliwości, dowożących do najważniejszych węzłów przesiadkowych”. Jedną z takich linii jest właśnie "514", która kursuje co pół godziny.

Jednocześnie ZTM zachęca mieszkańców osiedla Pocisk do korzystania z Szybkiej Kolei Miejskiej. Problem w tym, że jadąc "514", szybciej (niż eskaemką) – korzystając z przesiadek - dociera się do południowego Śródmieścia, Mokotowa, Ursynowa czy Wilanowa. Trasę od przystanku w ratuszu w Wesołej do stacji metra Politechnika "514 pokonuje w praktyce w 28-35 minut, choć z rozkładu jazdy wynika, że zajmuje mu to dużo więcej czasu W tegorocznych rozkładach ten teoretyczny czas przejazdu "514" z Wesołej do centrum Warszawy wydłużył się w porównaniu do ubiegłorocznych, co jest bardzo zastanawiające, bo przecież w tzw. międzyczasie powstał buspas na Trasie Łazienkowskiej, umożliwiający autobusom miejskim szybsze przemieszczanie się. Nasz czytelnik, nieoceniony pan Grzegorz, podejrzewa, że wydłużenie w rozkładzie czasu przejazdu "514" mogło być wprowadzone z myślą o tym, żeby mieć kolejny argument na rzecz likwidacji tej linii. Oczywiście, oficjalnie ZTM na razie nawet nie zająkuje się, że chce ją wycofać.

Tak samo jest w przypadku forsowanego przez niektórych pracowników Zarządu Transportu Miejskiego pomysłu, żeby trasy autobusów 502 (ze Starej Miłosnej do centrum Warszawy) i 514 zmienić tak, by dojeżdżały one tylko do ronda Wiatraczna. To, że ZTM taką możliwość rozważa, potwierdza kierunek zapowiadanych przez tę instytucję zmian ("wycofanie linii oferujących niewielką liczbę kursów bezpośrednio do Centrum, a zwiększenie liczby połączeń o dużej częstotliwości, dowożących do najważniejszych węzłów przesiadkowych"). Jest, niestety, realne, że miejscy urzędnicy będą chcieli wprowadzić tę zmianę przy okazji zakończenia remontu pętli autobusowej przy Dworcu Centralnym. Czyli już w połowie maja.

To na pewno doprowadziłoby do dużych protestów. Ale jak pokazują dotychczasowe wydarzenia, ZTM działa trochę na zasadzie, że "jak już coś wymyśliliśmy, to musimy się tego trzymać". Przekonuje do swoich pomysłów i decyzji bałamutnymi nieraz argumentami. Gdy mieszkańcy Wesołej poprosili Zarząd Transportu Miejskiego o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów linii 502 i 514, ten odpowiedział, że w naszej dzielnicy są one mało zapełnione. Sęk w tym, że wyjeżdżają z naszej dzielnicy i dalej wsiada do nich tylu ludzi, że czasem pękają one w szwach. Jednocześnie miejscy urzędnicy od komunikacji bardzo zagęszczają kursowanie autobusów dużo dłuższej linii 520 (łączącej Marysin Wawerski z daleką Wolą), przez co zdarza się im się jeździć stadami. Gdzie tu sens i logika?

ZTM zapowiedział ostatnio, że ograniczy liczbę linii przyspieszonych, m.in. na Trasie Łazienkowskiej. To zaś oznacza, że zagrożona jest linia "411", łącząca Starą Miłosną ze stacją metra Politechnika. Generalnie rzec biorąc, Zarząd Transportu Miejskiego zaczął w miejskiej komunikacji cichą rewolucję, związaną m.in. z budową drugiej linii metra i rozbudową Szybkiej Kolei Miejskiej. Planowane zmiany w wielu przypadkach są uzasadnione, ale w niektórych budzą poważne wątpliwości i opór pasażerów. To dziwi o tyle, bo ZTM wielokrotnie dowodził swymi działaniami, że stara się ułożyć jak najsensowniejsze rozkłady, że wsłuchuje się w głos mieszkańców, że wiele rzeczy próbuje poprawić. Przykładem tego niech będą zmiany rozkładów na początku tego roku. Doprowadziły one w przypadku 315 i 173, obsługujących także Wesołą, do tego, że autobusy tych linii z przystanków w naszej dzielnicy odjeżdżały w tym samym czasie. To zaś było absurdem. Internautka o nicku Ania na forum internetowym "Gazety Wyborczej" bardzo skrytykowała to rozwiązanie i napisała, że wysłała w tej sprawie pismo do ZTM. Tydzień później rozkłady 315 i 173 zostały poprawione. Cieszy zarówno to, że mamy tak zaangażowanych mieszkańców, jak również i to, że miejscy urzędnicy od komunikacji nie są głusi na ich argumenty.

Reasumując, można powiedzieć, że Wesoła ma dziś dużo lepszą komunikację miejską niż jeszcze parę lat temu. Owszem, z paroma wyjątkami (np. 514 w 2005 r. kursował dużo częściej niż dziś, w szczycie – cztery razy na godzinę, a przez większą część dnia co najmniej trzy razy w ciągu godziny), ale one nie wywracają do góry nogami tezy, że teraz łatwiej dojechać z naszej dzielnicy do innych części Warszawy niz kiedyś. To, niestety, może się pogorszyć, ale czy tak się stanie, mimo wszystko zależy w dużej mierze od tego, czy mieszkańcy Wesołej zareagują na proponowane przez ZTM zmiany obojętnością czy też zaczną głośno protestować w tej sprawie.

Jacek Krzemiński

Komentarze

  • Gość (94.158.233.225) / 21.03.2011 10:54:00

    Właśnie nadarzyła się okazja aby wykazali się wybrani przez nas radni oraz burmistrz. Linie 502 i 514 są nam niezbędne do szybkiego komunikowania się z centrum Warszawy. SKM i KM też są dobrym połączeniem ale jak to bywa ostatnio na kolei, lepiej im nie ufać. 502 i 514 muszą zostać. Radni do roboty, bo jak nie to się rozliczymy przy okazji następnych wyborów do samorządu.

    gość ze STAREJ MIŁOSNEJ

  • Gość (79.191.177.220) / 19.03.2011 22:09:18

    Likwidacja połączeń autobusowych i kolejowych, szkół i urzędów pocztowych, zakładów pracy i zdrowego rozsądku. To efekt rządów ludzi , samych siebie określających platformą OBYWATELSKĄ.
    Nadchodzi DZIEŃ GNIEWU.

  • Gość (79.185.210.163) / 18.03.2011 20:02:08

    Jak wywalą 502 to znaczy,że są matołami :)

  • Gość (83.10.118.164) / 17.03.2011 21:51:21

    Jeśli w tym miejscu nie zareagują nasi przedstawiciele, którzy do tej pory zachowują się jakby mieli mieszkańców w głebokim poważaniu....to scenariusz może się spełnić. A wtedy pozostanie tylko strajk i zablokowanie Traktu Brzeskiego np. bo inne argumenty nie trafią. To jest po prostu skandal. Zakorkowane miasto, brak metra, jak my się mamy poszruszać?Dla kogo jest ZTM? Protestujmy zawczasu!!!!

  • Gość (95.41.110.53) / 17.03.2011 19:02:47

    Według mnie Urząd Dzielnicy powinien jak najszybciej w tej sprawie zareagować. Do ZTM-u wysyłane było mnóstwo petycji (do tej pory chyba tylko od osób prywatnych), aby nie likwidowano, ani nie skrócano powyższych linii autobusowych. Sama nie wiem, co na to poradzić, a z drugiej strony wiem, że bez tych połączeń cała komunikacja miejska Wesołej "legnie w gruzach" oraz mieszkańcy naszej dzielnicy nie będą mogli spokojnie dojechać do szkoły lub pracy.

    Pozdrawiam,
    M.

  • Gość (83.31.41.163) / 17.03.2011 08:03:33

    SKM/KM ulubiony argument ZTM... szybko i bez przesiadek do Centrum... otóż nie do końca, wieczne remonty na torach, wszech panujący burdel na kolei oraz wypadki losowe przyczyniają się do coraz gorszej obsługi pasażera. Autobus dowozowy 198 jeździ tylko w godzinach szczytu zapełniony pasażerami, poza szczytem góra do 5 osób, ale utrzymuje rozkład około co 10 minut, zdarza się, że na pętli pod stacją PKP oczekują dwa autobusy. Poza tym 198 obsługuje tylko nieznaczny fragment naszej dzielnicy nawet nie całe S.M. co z resztą, ma dojść kilka kilometrów do stacji.... 173 jeżdżące co pół godziny ostatnio ma 10-15 minutowe spóźnienia, 315 jak już jest w godzinach szczytu też osiąga podobne wyniki...nie wiadomo kiedy będzie...to już dewiza na przystanku. 514 jeżdżące także co pół godziny częściej ma mniejsze spóźnienia od poprzedniej pary...a trasa dłuższa, i zawsze bardziej narażona na korki, jakoś można jednak. Korzysta z niego duża liczba osób w porównaniu do wyników prezentowanych przez ZTM (szczególnie w Zielonej). 502 nieraz widuje na Trakcie Brzeskim...można dostać się do niego z rozbiegu...według ZTM wykorzystywany w połowie (chyba, że w firmie stosuje się przelicznik z Indii). 411 analogicznie. A dlaczego 520 i 401 są tak hołubione przez ZTM... których linie zupełnie nie zgadzają się z koncepcją jak tam teraz panuje (notoryczne oczekiwanie po kilka wozów na pętli w Marysinie, odjazdy co 4-6 minut) trzeba by się zapytać kto z pracowników tej szacownej instytucji tam mieszka a wszystko się wyjaśni.
    A na koniec do naszych radnych...nie opisujcie już swoich sukcesów w miejscowej prasie lub na forach....jak na razie to mało co z tego zostało zrealizowane, weźcie w obroty p. Franków, jeżeli trzeba wyłóżcie petycje w urzędzie do zebrania podpisów.... albo, honorowo przyznajcie się do porażki, nie wytykając wzajemnie... w końcu jak by nie było jesteście radnymi Wesołej a nie poszczególnych osiedli.

    Pozdrowienia z Groszówki

Dodaj komentarz

ReklamaReklamaReklama
Widziałeś(aś) coś ciekawego?
Chcesz o czymś opowiedzieć?
ReklamaReklama
O nasKontaktWspółpracaReklama
Zgłoś błąd