A A A

Kolej w Wesołej

30.09.2011, 13:47

Tak wyglądał peron stacji kolejowej Wesoła, zbudowanej w 1937r. Widoczny opływowy budynek poczekalni. Zdjęcie przedstawia stację w Michalinie na linii otwockiej. Poczekalnia w Wesołej miała wystrój w tonacji ciemniejszej

W roku 1867 uruchomiona została linia kolejowa warszawsko-terespolska. Służyła wówczas głównie komunikacji dalekobieżnej, komunikacja podmiejska jeszcze nie była potrzebna ze względu na niewielką urbanizację tych terenów. Na pruskiej mapie z 1898r. (Warschau. 52. Ravenstein – Liebenow’s Radfahrer- u. Automobilkarte von Mittel - Europe, wyd. L. Ravenstein) nie ma jeszcze żadnego przystanku na terenie obecnej Wesołej. Są jedynie stacje w Rembertowie i Miłośnie (tej Kolejowej, mieszczącej się w dzisiejszych granicach Sulejówka). Nie występuje też nazwa „Wesoła”. Dopiero w pierwszych latach XX wieku po południowej stronie nie nazwanego jeszcze przystanku, utworzonego z wojskowej platformy przeładunkowej przy położonym na północ od torów „placu do ćwiczeń artyleryjskich”, pojawia się nowa nazwa „Letniska Wesoła”.

Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, ze nigdy nie istniało określenie tego terenu jako „Platforma”. Legenda wzięła się stąd, że początkowo przystanek kolejowy służył głównie przeładunkowym celom wojskowym i w końcu XIX wieku nie miał własnej nazwy. Od jego przeznaczenia jako typowej wojskowej platformy wyładunkowej popularnie zwano go „platforma”.
Określenie „Letniska Wesoła” czy „Letnisko Wesoła” nie przyjęło się i w międzywojennym dwudziestoleciu powszechnie używana było określenie „Wesoła”, zgodne z ustaloną nazwą przystanku kolejowego.
Poważnym impulsem dla rozwoju Wesołej było zelektryfikowanie w 1937r. linii kolejowej i zbudowanie na stacji wyspowego wysokiego peronu z charakterystyczną poczekalnią. Dawny drewniany budynek stacyjny znajdował się po północnej stronie torów i mieścił nie tylko kasy i pokój zawiadowcy, ale także nieźle prosperującą restaurację.

stacja_kolejowa_Sulej__wek_1934.JPG

Przystanek kolejowy w Sulejówku w 1934r. Podobnie wyglądał przystanek w Wesołej. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Nowoczesne stacje kolejowe (z wysokimi peronami) na linii Warszawa-Mińsk Mazowiecki budowała w latach 1937-1938 firma „Szenejko i Brandt inżynierowie”. Projekty Kazimierza Centnerszwera wykonane były w Biurze Projektów Budownictwa Kolejowego. Stacja kolejowa w Wesołej swoim standardem nie odbiegała od innych na tej trasie. Nad peronem zbudowano charakterystyczną dla podwarszawskich linii wiatę z obszerną poczekalnią i biurem zawia-dowcy stacji. Kasa biletowa mieściła się przy wejściu na peron, gdzie również kontrolowano bilety. Na peronach po raz pierwszy zastosowano betonowe prefabrykaty na krawędziach peronów. Zostały one tak zaprojektowane, by ludzie mogli wchodzić bezpiecznie do pociągów, bez konieczności pokonywania stopni.
Jerzy S. Majewski w opracowaniu „Zobacz zabytkowe podwarszawskie stacje kolejowe” (Gazeta.pl Warszawa, 09.04.2010) pisze:

„Przystanki mogły uchodzić za szczytowe osiągnięcie architektury funkcjonalizmu. Budynki nad peronami, o zaokrąglonych narożnikach mieszczące poczekalnie z kasami i pomieszczenia dla zawiadowców tworzyły integralną całość z wyrastającymi ponad nimi żelbetowymi wiatami. Te ostatnie uzyskały konstrukcję nowoczesnej, żelbetowej łupiny. Wywinięte nad krawędziami peronów w przekroju przypominają rozłożone skrzydła ptaka. W szczyty pomiędzy wygiętymi okapami wiat wkomponowane zostały betonowe litery z nazwami miejscowości. Piękne liternictwo nawiązywało do modnej wówczas czcionki futura z lat 30”.

W czasie walk w 1944r. wiata przystanku kolejowego w Wesołej została uszkodzona i zniknęły wówczas owe piękne litery z nazwą stacji. Prawdopodobnie uszkodzony został także peron – w czasie niszczenia linii kolejowej przez Niemców, bądź przy układaniu nowej, szerokotorowej (rosyjskiej) linii na potrzeby wojska. Okresowo (w latach 50-tych i 60-tych) na peronie była budka, mieszcząca kolejowy bufet. Od strony obecnej ul. 1. Praskiego Pułku stał niewielki budynek kasy biletowej z okienkami do sprawdzania biletów osób, wchodzących na peron. W latach 60-tych budynek kasy rozebrano, a samą kasę przeniesiono do poczekalni na peronie.

Dalsze losy przystanku były smutne. Lapidarnie ujmuje to cytowany już Jerzy S. Majewski („Zobacz zabytkowe podwarszawskie stacje kolejowe”, Gazeta.pl Warszawa, 09.04.2010):
„Przystanki na linii do Mińska ponownie zniszczone zostały u schyłku lat 90. XX w. w związku z modernizacją trasy kolejowej z Berlina do Moskwy. Mimo protestów miłośników zabytków w ich miejscu zbudowano tandetne budy z blachy trapezowej zaprojektowane przez beztalencia z warszawskiego Kolprojektu i krakowskiego Biura Projektów Kolejowych. Jak się wkrótce okazało, w trakcie modernizacji linii dopuszczono się milionowych nadużyć”.

Mimo protestów radnych, ówczesne kierownictwo urzędu miasta Wesoła wyraziło zgodę na modernizację, która straszy do dziś. Przystanek w Woli Grzybowskiej nie miał poczekalni, tylko peron, więc modernizacja nie była tak dotkliwa.

Pisząc o kolei w Wesołej nie sposób nie wspomnieć o innej kolei, która obsługiwała niegdyś Starą Miłosnę.
Na mapie z 1933 r. wyraźnie widać tor kolejki („tramwaju”) z cegielni w Starej Miłośnie do stacji w Wawrze. Według „Trasbus. Com – historia warszawskiej komunikacji miejskiej”, wąskotorową (800 mm) kolej konną zaprojektował w 1901r. inż. Karsnowski. Miała ona łączyć Wawer, Kaczy Dół czyli obecne Międzylesie, Starą Miłosnę i Wiązowną. W 1906r. dzięki staraniom inż. Hussa zawiązana zostałą spółka udziałowa budowy kolei i w następnym roku rozpoczęto budowę. Budowę zakończono w 1908r. ale z powodu braku funduszy nie zrealizowano nigdy odcinka Stara Miłosna - Wiązowna. Trasa kolejki biegła ulicami (nazwy obecne): Stacja Wawer, Wydawnicza, Pożaryskiego, Żegańska, al. Dzieci Polskich, Mchów, Tramwajowa, Trakt Brzeski, nieistniejąca grobla, cegielnia Langnera i Poradowskiego. W sumie 7,5 km. Miała wagony zarówno osobowe jak i towarowe. Kursowała w godzinach 6.30 - 21.00 nieprzerwanie aż do 7 września 1939 r. W okresie okupacji nie wznowiono jej działalności, a w 1940 r. rozebrano jej tory. Była to najdłużej działająca w rejonie Warszawy linia kolei konnej.

Andrzej Klimm
 

Komentarze

  • Gość (83.31.14.247) / 02.10.2011 15:58:33

    Nie pamiętam dokładnej daty rozebrania budyneczku kasy biletowej, ale wydaje mi się, że w latach 80-tych (stan wojenny) już jej nie było. Natomiast domek dróżnika został rozebrany dużo później przy okazji usunięcia szlabanów (na szczeście po jakimś czasie powróciły). Mam też pytanie do starszych czytelników: Jakie było nazwisko jednorękiego dróżnika przejazdu (lata 50-te) przy stacji w Wesołej: Fiałek czy Fiołek? O ile dobrze pamiętam, wieloletnim zawiadowcą wesołowskiej stacji (lata około 60-70) był p. Zawistowski.
    A.Klimm

  • Gość (95.49.155.96) / 01.10.2011 15:26:31

    O ile dobrze pamietam to kasę do poczekalni przeniesiono w latach 80-tych, nie 60-tych.
    Pozdr.

  • Gość (83.31.15.254) / 01.10.2011 15:11:43

    Dziękuję za ciekawą uwagę. Tego nie wiedziałem mimo, że setki razy tamtędy przechodziłem. "Demolka" stacji odbywała się w takich warunkach, że nastąpiła nawet katastrofa budowłana, bo wiata stawiała opór. "Beztalencia" postawiły jednak na swoim i mamy to, co mamy.
    A.Klimm

  • Gość (83.31.40.19) / 30.09.2011 23:34:02

    Jeszcze 30 lat temu napis z nazwą stacji od wschodniej strony peronu był umieszczony na słupkach z rosyjskich szyn z 1882r (napis na nadlewce). Prawdopodobnie przy rozbiórce nikt tego nie zauważył i zabytkowe szyny poszły na złom.

Dodaj komentarz

ReklamaReklamaReklama
Widziałeś(aś) coś ciekawego?
Chcesz o czymś opowiedzieć?
ReklamaReklama
O nasKontaktWspółpracaReklama
Zgłoś błąd