Biletomaty w Wesołej – kiedy i czy w ogóle się pojawią? Te w pociągach SKM się psują
Jeden z warszawskich biletomatów, fot. ZTM
Pod koniec zeszłorocznych wakacji Zarząd Transportu Miejskiego obiecał, że jeszcze w 2011 r. zamontuje w naszej dzielnicy automat do sprzedaży biletów komunikacji miejskiej. Miał on stanąć przy stacji kolejowej PKP Wesoła. Niedługo później ZTM zadeklarował, że w najbliższych miesiącach zainstaluje w Wesołej jeszcze jeden biletomat – w Starej Miłośnie, na przystanku autobusowym (w stronę centrum Warszawy) przy skrzyżowaniu Traktu Brzeskiego i ul. 1. Praskiego Pułku. Niestety, obydwu biletomatów, jak nie było, tak nie ma. ZTM zapewnia, że pojawią się one w naszej dzielnicy w pierwszym półroczu tego roku. Oby. Na razie mają nam wystarczyć biletomaty zamontowane niedawno w pociągach SKM, które miały sprawić, że bilety będzie się tam kupować szybciej i łatwiej (zastąpiły one konduktorów, którzy sprzedawali bilety). Na razie jest, niestety, na odwrót. Zainstalowane tam automaty do sprzedaży biletów działają, jak chcą. Albo są niesprawne (np. z powodu braku biletów) albo odrzucają znaczną część wrzucanych monet czy też wyświetlają np. szokujący komunikat że bilet jest "za długi". Jeśli więc ktoś liczy, że kupi bilet w pociągu, to może srogo się zawieść, a gdy niefortunnym trafem spotka kontrolerów, zapłaci karę za brak biletu.
Jak widać, ZTM specjalnie nas nie rozpieszcza, choć z drugiej strony jednak czasem potrafi postarać się o względy pasażerów i ich pozytywną opinię. Przykład? Na przystanku na pętli autobusowej w Starej Miłośnie (przy skrzyżowaniu ulic Gościniec i Jana Pawła II) pojawiła się w końcu wiata, choć jeszcze niedawno ZTM twierdził, że wolnymi wiatami nie dysponuje i w związku z tym nie może jej w tym miejscu postawić. Po krytyce ze strony mieszkańców Wesołej okazało się jednak, że przynajmniej tę jedną wiatę Zarządowi Transportu Miejskiego udało się skądś wydobyć.
ZTM nie rozpoczyna także oficjalnie realizacji ogłoszonego kilka miesięcy temu tzw. projektu wawerskiego, który miał polegać m.in. na likwidacji części linii autobusowych obsługujących Wesołą (514 i 411). Mimo to i tak wprowadza zapowiadane w nim zmiany (bo według prikazu z góry ma oszczędzać), tylko, że robi to małymi kroczkami i ukradkiem. Tak, żeby pasażerowie nie połapali się (przynajmniej od razu), że coś wyraźnie zmienia się na gorsze. Polega to np. na zastępowaniu jednej linii inną, a w praktyce okazuje się, że oznacza to mniejszą liczbę kursów. Nie jest to jednak łatwe do wychwycenia i nie naraża na protesty tak, jak zwykła likwidacja jakiejś linii. Jeśli mieszkańcy Wesołej dadzą się zwieść tej metodzie, to za kilka miesięcy obudzą się z dużo gorszą niż dotychczas komunikacją autobusową.
jmk
Komentarze
- Gość (194.181.224.53) / 16.01.2012 14:20:38
Nie przesadzajmy z "zywotnością" - klika rembertowskich jest do dzisiaj w całości...
- Gość (31.61.216.114) / 16.01.2012 12:04:21
A na ile oceniacie zywotnosc takiego biletomatu w Wesolej ? Na miesiac ? A moze na 2 miesiace ? Chyba juz lepiej zeby dbali o te zamontowane w skm-kach Mamy XXI wiek - ja np. kupuje bilety on line przez komorke - prosto i wygodnie
- Gość (195.225.120.34) / 13.01.2012 22:32:40
biletomat przy dworcu PKP naprawdę jest potrzebny. przecież codziennie z kolei i SKM korzysta w naszej dzielnicy kilkaset osób. ale władze ZTM nie zapuszczają się w tak odległe rejony to skąd niby mają o tym wiedzieć...
- Gość (83.16.67.10) / 13.01.2012 20:11:33
ogórek i autobus


Katalog firm
Forum
Blogi
Mapa wesołej
Foto
Archiwum










