A A A

Akcja „Szukamy oszczędności w budżecie naszej dzielnicy”

24.01.2012, 13:41

W tym roku po raz kolejny zmniejszono dzielnicom fundusze przyznawane im z budżetu miasta. Z tego powodu Wesołej brakuje wystarczających środków na utrzymanie dzielnicowych szkół publicznych (podstawówek i gimnazjów) czy uruchomionej jesienią 2010 roku dziecięco-młodzieżowej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej na ul. 1. Praskiego Pułku. Mimo, że w tych szkołach już kilka miesięcy temu zaczęto radykalnie obcinać koszty, a władze Wesołej oszczędzają w tym roku na wielu innych dziedzinach. W dzielnicowym budżecie na 2012 rok obcięły środki m.in. na odśnieżanie i sprzątanie ulic, kulturę (utrzymanie Ośrodka Kultury Dzielnicy Wesoła i naszej biblioteki publicznej) czy sport oraz rekreację. Deficyt środków na oświatę jest jednak wciąż tak duży, że władze dzielnicy rozważają m.in. likwidację szkolnych stołówek i zastąpienie ich tańszym cateringiem.

Odpowiedzią wesola-gazeta.pl na te problemy jest akcja „Szukamy oszczędności w budżecie dzielnicy”, którą rozpoczynamy niniejszym artykułem. Ta akcja ma na celu m.in. podpowiadanie naszemu dzielnicowemu samorządowi, jak lepiej, bardziej gospodarnie wykorzystywać te środki, którymi nasza dzielnica już dysponuje. Tak, żeby można było zwiększyć w budżecie fundusze przeznaczone na szkoły, inwestycje czy inne ważne dziedziny, na które jest obecnie zbyt mało pieniędzy.

Zacząć trzeba od informacji, że samorządy warszawskich dzielnic nie są samodzielne finansowo (nie wszyscy o tym wiedzą). Pieniądze na ich funkcjonowanie przyznaje im Rada Warszawy w postaci tzw. dzielnicowych załączników do budżetu miasta. W praktyce wygląda to tak, że władze stolicy przyznają danej dzielnicy określoną pulę pieniędzy, a władze tejże dzielnicy określają (opracowując dzielnicowy załącznik do projektu budżetu miasta – ten załącznik Rada Warszawy zatwierdza zwykle bez żadnych zmian), jak tę pulę podzielić. Innymi słowy to burmistrz Wesołej, jego zastępcy, nasi dzielnicowi radni decydują, jak podzielić fundusze przyznane naszej dzielnicy z budżetu miasta. To oznacza więc także, że są władni, by w dzielnicowym budżecie dokonywać najrozmaitszych zmian i przesunięć (często z tej możliwości korzystają).

Kolejna ważna informacja jest taka, że w wyniku kryzysu dochody warszawskiego samorządu znacząco się zmniejszyły. To zaowocowało m.in. radykalnymi cięciami w budżecie tegoż samorządu (w ich wyniku Wesoła ma w tym roku prawie dwa razy mniej pieniędzy na inwestycje niż w 2010 r. i o 1/3 mniej niż w 2011 r.). Należy jednak dodać, że te cięcia zdecydowanie bardziej uderzyły w inwestycje dzielnicowe niż w tzw. inwestycje ogólnomiejskie, centralne (należy do nich np. budowa Mostu Północnego), prowadzone bezpośrednio przez władze Warszawy. Nie byłoby może w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że wielu warszawskim dzielnicom brakuje wciąż podstawowej infrastruktury technicznej i drogowej (dla przykładu: duża część Wesołej i Wawra wciąż nie jest podłączona do kanalizacji, a nawet do wodociągu, nie ma utwardzonych dróg, chodników, latarni ulicznych itd.), planów zagospodarowania przestrzennego, a także jest w nich za mało publicznych szkół, przedszkoli, żłobków czy przychodni. Tymczasem władze Warszawy z jednej strony wciąż zwiększają środki na swą administrację (liczba urzędników w stołecznym ratuszu w ostatnich latach zamiast maleć – na skutek kryzysu i mniejszych dochodów samorządu – rosła) i nadal ładują dziesiątki milionów złotych w wiele mniej pilnych i mniej potrzebnych niż wyżej wymienione inwestycji. Przykładem niech będzie Muzeum Pragi czy budowa tzw. bulwarów wiślanych na lewym brzegu Wisły, która ma ruszyć w tym roku i kosztować ponad 100 mln zł. Ta druga inwestycja wydaje się na dodatek bardzo wątpliwa, bo czy jest sens budować promenadę spacerową wzdłuż bardzo ruchliwej, hałaśliwej i pełnej spalin trasy szybkiego ruchu (czyli Wisłostrady)? Bulwary wiślane mają bowiem ciągnąć się od Starego Miasta (gdzie Wisłostrada nie jest schowana w tunelu) aż do Powiśla. Ta inwestycja to dobry pomysł pod dwoma warunkami: jej realizację zacznie się wtedy, gdy dochody warszawskiego samorządy znów znacząco się zwiększą, a Wisłostrada na wysokości Starego Miasta i Mariensztatu zostanie zagłębiona w wykopie lub przynajmniej osłonięta ekranami dźwiękoszczelnymi.

Wróćmy jednak do dzielnicowego ogródka. Budżet samorządu dzielnicy Wesoła wynosi w 2012 r. 63,1 mln zł. Największe wydatki w nim to oświata (szkoły i przedszkola) – 33,25 mln zł, transport i łączność (w tym przede wszystkim utrzymanie, remonty i budowa dróg) – 10,3 mln zł, administracja publiczna (w tym przede wszystkim utrzymanie Urzędu Dzielnicy Wesoła) – 9,26 mln zł i pomoc społeczna – 3,6 mln zł. 13,2 mln zł w tegorocznym budżecie naszej dzielnicy przeznaczono na inwestycje, z czego 7,9 mln zł na modernizację i budowę dróg.

Nasza akcja „Szukamy oszczędności w budżecie dzielnicy” będzie polegać na dokładnym analizowaniu tegoż budżetu i zadawaniu pytań władzom dzielnicy o te budżetowe pozycje, które na pierwszy rzut oka albo budzą wątpliwości albo w przypadku których wydaje się, że można by je w miarę bezboleśnie okroić (naszym zdaniem takich pozycji jest naprawdę sporo). Potem będziemy te pytania i odpowiedzi na nie ze strony władz Wesołej publikować na naszych łamach. Będziemy też zachęcać do studiowania budżetu naszej dzielnicy naszych Czytelników (można go znaleźć w budżecie miasta stołecznego Warszawy na 2012 r., dostępnym pod następującym linkiem - http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000cd507/mrhvddxfvaezkgwqsvkoktccysxavwbm/WESO%C5%81A.pdf) i prosić o nadsyłanie ich własnych sugestii z tym związanych.

Już jutro, czyli w środę, 25 stycznia, opublikujemy w wesola-gazeta.pl pierwszy zestaw pytań związanych z budżetem naszej dzielnicy. Pytań, które prześlemy jednocześnie władzom Wesołej i poprosimy o odpowiedzi na nie.

Jacek Krzemiński
 

Komentarze

  • Gość (83.24.240.221) / 25.01.2012 09:29:48

    George Orwell - Rok 1984. Polecam tym co nie znają a tym co znają proponuję przypomnienie z refleksją o naszej rzeczywistości, szczególnie o Ministerstwie Prawdy.

  • Gość (83.31.17.19) / 24.01.2012 22:31:25

    Poprzednik zapomniał jeszcze o biurze promocji miasta za wiele milionów złotych w gwizdek.

  • Gość (87.205.193.149) / 24.01.2012 19:56:14

    To co wyprawia ta miłująca naród "władza", to nawet za peerelu tego nie było. Do czego się dotkną ,to skandal, czy afera. Teraz nikt się nie przyznaje ,że głosował na tę partię , która nie dotrzymuje słowa. Oni dbają teraz ,aby Tusk dostał dobre stanowisko w unii europejskiej ,żeby włoskie dzieci miały co jeść dając im pożyczkę .W Polsce jest coraz gorzej w każdej dziedzinie. Cięcia poganiają oszczędności ,tylko panowie władza pławią się w luksusach.Nawet nie darują dzieciom , gdzie powinna być jak największa pomoc i ochrona.Likwidacja stołówki na którą wydało się masę pieniędzy na wyposażenie , gdzie jest wdrożony program zdrowego żywienia , wprowadzenie tzw. kateringu , tego plastikowego menu , to jest więcej niż skandal.Niech władze Warszawy zaoszczędzą na wszelkich dodatkach dla burmistrzów i innych tzw vipów , ekwiwalentach za samochody prywatne, komórkach,kwiatach ,kartach życzeniowych itd.Mają dość wysokie wynagrodzenie i jak im nie wstyd np. kupować kwiaty na rachunek urzędu dla swojej przełożonej, ale to jest tylko mały przykład ,ale jakby podliczyć tego rodzaju wydatki we wszystkich dzielnicach , to uzbierałaby się niezła sumka . Ma rację Gość, który napisał , że Naród wybrał , ale dlaczego na tym mają cierpieć dzieci.Jak długo społeczeństwo będzie dawałosię tak manipulować.

  • Gość (83.24.234.193) / 24.01.2012 18:08:07

    Naród wybrał Naród ma. Na własne życzenie. Czekamy na podatek katastralny. Zaboli, oj zaboli, wszystkich a szczególnie posiadaczy rezydencji.

  • Gość (79.163.20.166) / 24.01.2012 15:38:12

    Szukają oszczędności, tak? To niech zaczną od siebie. Czemu w ciągu dnia, np. w niedzielę paliły się lampki na budynku Urzędu????? Urząd nie musi oszczędzać?

Dodaj komentarz

ReklamaReklamaReklama
Widziałeś(aś) coś ciekawego?
Chcesz o czymś opowiedzieć?
ReklamaReklama
O nasKontaktWspółpracaReklama
Zgłoś błąd